Opaski wróciły do Niemiec. Coraz popularniejsza forma znakowania ludzi [FOTO]

Bez opaski na ręce w wielu niemieckich sklepach nie zrobisz zakupów.
Bez opaski na ręce w wielu niemieckich sklepach nie zrobisz zakupów. (Fot. Instagram/landeszeitung)
REKLAMA
Znany z czasów II wojny światowej system opasek na ręce wrócił do Niemiec. Oficjalnie po to, by łatwiej było robić zakupy przed świętami Bożego Narodzenia.

W Berlinie i Brandenburgii by zrobić zakupy trzeba mieć na ręce specjalną opaskę. Dostają ją osoby spełniające zasadę 2G – zaszczepieni lub ozdrowieńcy z Covid-19.

Zgodnie z rozporządzeniem klienci np. w centrach handlowych otrzymają opaskę na rękę, która będzie codziennie aktualizowana podczas kontroli przy wejściu, a następnie będą mogli wejść do kolejnych sklepów bez konieczności ponownego okazywania karty szczepień. Zrzeszenie branżowe nawiązało współpracę z przedsiębiorcami, wydziałem zdrowia Senatu Berlina oraz Ministerstwem Zdrowia Brandenburgii.

REKLAMA

Niewykluczone, że opaski będą rozdawane w Berlinie i Brandenburgii przed ulicami handlowymi i deptakami, takimi jak Wilmersdorfer Strasse w Berlinie czy Brandenburger Strasse w Poczdamie.

Detaliści mogą jednak swobodnie decydować, czy chcą przyjąć rozporządzenie w sprawie opaski, nie ma też wiążącej daty jego wdrożenia. Pierwsze centra handlowe w Berlinie, takie jak Arkaden przy Schoenhauser Allee i Rathaus-Center w Pankow, już zastosowały to rozporządzenie.

Rzecznik administracji sanitarnej powiedział w niedzielę: „Z naszej strony nie ma żadnych zastrzeżeń. Pozwala na to rozporządzenie berlińskie”.

W Berlinie do większości sklepów mają dostęp tylko osoby zaszczepione i wyleczone. Negatywny wynik testu nie jest już wystarczający. Wyłączone z zasad są supermarkety, drogerie i apteki.

REKLAMA