Walka z brukselskim oprawcą. Polska zablokowała plany priorytetów legislacyjnych UE na 2022 r. w odwecie za blokowanie środków

Związek Radziecki/Unia Europejska/Fot. Pixabay (kolaż)
Związek Radziecki/Unia Europejska/Fot. Pixabay (kolaż)
REKLAMA

14 grudnia Polska zablokowała w Brukseli plan priorytetów legislacyjnych Unii Europejskiej na 2022 rok. Powodem jest brak akceptacji dla Krajowego Planu Odbudowy (KPO) przez Komisję Europejską.

Kwestia priorytetów planowania legislacyjnego była omawiana na posiedzeniu Rady ds. Ogólnych. To jednak tylko wspólna deklaracja Rady, Komisji i Parlamentu Europejskiego w sprawie przyszłych działań legislacyjnych. Jak podaje PAP, zablokowanie planu związane jest z brakiem akceptacji Krajowego Planu Odbudowy przez Komisję Europejską.

„Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś powiedział na spotkaniu, że Polska nie może poprzeć wspólnej deklaracji w sprawie priorytetów legislacyjnych UE na przyszły rok w obecnym kształcie. Polska podniosła, że szczególnie nie może zgodzić się na sformułowania, które otwierają możliwość stosowania środków przez instytucje unijne przeciwko poszczególnym państwem członkowskim, z uzasadnieniem domniemanej ochrony praworządności” – przekazało źródło unijne.

REKLAMA

Polski dyplomata miał wskazywać na działania KE, zmierzające do niczym nieuzasadnionego i niemającego podstaw prawnych blokowania Polsce środków w ramach polskiego KPO, co uderza w Polskę i polskich obywateli.

Miał również podkreślić na spotkaniu, że użycie „wszystkich dostępnych instrumentów” może być wykorzystywane przez instytucje unijne i państwa członkowskie do stosowania niedopuszczalnego nacisku na inne państwa członkowskie o charakterze politycznym.

Polski ambasador podkreślał też, że unijne instytucje już wykorzystują przeciw Polsce wiele innych instrumentów, co powoduje powielanie procesów na forum unijnym i łączenie wymiarów politycznego, prawnego i ekonomicznego praworządności.

Polska złożyła też oświadczenie, że zgadza się z celem obrony praworządności i wzmacniania demokracji w UE, a także ochrony europejskich wartości, ale zgodnie z wieloletnim stanowiskiem podkreśla, że jakikolwiek instrument, który ma wzmacniać praworządność, musi być oparty na zapisach traktatowych i musi być stosowany zgodnie z prawem UE. Zawarto w nim też zapis, ze zasada praworządności nie powinna być wykorzystywana do wywierania presji politycznej.

Źródło: Łukasz Osiński PAP

REKLAMA