
Podczas szczytu klimatycznego w Glasgow rząd podpisał deklarację dotyczącą rezygnacji z produkcji i rejestracji nowych aut spalinowych najdalej do 2040 roku, a jeżeli się da – o pięć lat szybciej.
Gdy zaczęto o tej deklaracji głośno mówić, rządzący bronili się, że jest ona niewiążąca.
Deklaracji nie podpisały ani USA, ani Chiny, ani nawet Niemcy. Samochody na baterię nie są w stanie zastąpić aut spalinowych pod względem praktyczności i nie ma na razie technologii bateryjnej, która by to umożliwiała.
Produkcja akumulatorów wymaga metali ziem rzadkich, które wydobywane są w warunkach budzących wątpliwości oraz są bardzo deficytowe, a także dają kilku firmom i państwom na świecie – w tym Rosji – kontrolę nad całym procesem.
Infrastruktura energetyczna jest niedostosowana do ładowania setek milionów aut na prąd – gdyby miały one wyprzeć pojazdy spalinowe. Ładowanie wcale nie będzie tanie, bo państwa, które zaczną tracić wpływy z opodatkowania paliwa, będą musiały je sobie odbić na prądzie, którym będzie się ładowało auta elektryczne.
Tekst ukazał się w segmencie Postęp w Kraju w numerze 49-50 „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.

![Piekło zamarzło. Kowal krytykuje Zełeńskiego i stwierdza, że to on odpowiada za kryzys między Warszawą a Kijowem [VIDEO] Paweł Kowal. / Foto: screen sejm.gov.pl](https://nczas.com/wp-content/uploads/2024/02/Kowal-ok-100x70.jpg)
![AfD liderem sondaży. Mają jednak słaby punkt [SONDAŻ] AfD](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/07/afd-alternatywa-dla-niemiec-100x70.jpg)





