I kto tu jest pro-putinowski? Były wiceszef sztabu prezydenta Francji kombinował z oligarchą, znajomym prezydenta… Rosji

REKLAMA
Alexandre Benalla i jego żona znaleźli się w areszcie policyjnym. Wymiar sprawiedliwości oskarża byłego zastępcę szefa sztabu Pałacu Elizejskiego o podpisanie umowy o bezpieczeństwie z rosyjskim oligarchą, bliskim przyjacielem Władimira Putina.

Benalla i jego żona trafili do aresztu we wtorek 14 grudnia rano w ramach śledztwa w sprawie podejrzenia o „korupcję”. Chodzi o umowę o bezpieczeństwie podpisaną między rosyjskim oligarchą pochodzenia uzbeckiego Iskanderem Machmudowem i firmą Vincentego Crase, b. żandarma zajmującego się ochroną. Sprawa ta rzuca kolejny cień na samego prezydenta.

Afera Benalli rozpalała już Francuzów w 2018 roku. Ten dość dziwny człowiek trafił do sztabu Macrona nie wiadomo skąd, a jego upadek był związany był z pałowaniem ludzi w czasie demonstracji „żółtych kamizelek” w Paryżu. Benalla udawał policjanta i korzystając ze swojego stanowiska w sztabie prezydenckim brał udział w akcji policyjnej.

REKLAMA

Ten były już doradca Emmanuela Macrona, został skazany w listopadzie właśnie za przemoc podczas demonstracji z 1 maja 2018 r. Do tego doszły inne sprawy, od posiadania broni, po dyplomatyczne paszporty. Teraz jest przesłuchiwany przez Brygadę ds. Walki z Przestępczością Gospodarczą (BRDE) w ramach śledztwa Prokuratury Krajowej (PNF).

Dochodzenie było skierowane przeciwko rosyjskiemu milionerowi Iskanderowi Machmudowowi. Sprawa była zamknięta, ale po ujawnieniu jego relacji z Benallą śledztwo wznowiono. Według źródła bliskiego sprawie, wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy rosyjski ekolog zaalarmował Krajową Prokuraturę Finansową (PNF) o działaniach tego kontrowersyjnego biznesmena, który dorobił się fortuny w latach 90. po rozpadzie ZSRR. Teraz jego majątek jest oceniany na 10 mld dolarów.

Oligarcha pracował dla różnych sowieckich organizacji wojskowych w Libii i Iraku i był powiązany z wywiadem. W biznesie zaczął Trans-World Group, która eksportowała z Rosji metale. Teraz kieruje kompanią Uralskaya Gorno-Metallurgicheskaya (UGMK), czwartą co wielkości firmą hutnictwa metali nieżelaznych w Rosji i drugim co do wielkości producentem miedzi w tym kraju. Jego holidning zajmuje się też m.in. tarnsportem publicznym (metro), hotelarstwem, czy lotnictwem.

W grudniu 2018 r. media ujawniły zawarcie w czerwcu 2018 r. kontraktu pomiędzy Machhmudowem a firmą Mars, którą kierował Vincenta Crase, oficer ochrony prezydenckiej partii LREM. Chodziło o ochronę nieruchomości miliardera na Riwierze Francuskiej i w Sologne. Vincent Crase miał otrzymać 294 000 euro od rosyjskiego oligarchy za jego ochronę. Problem w tym, że jednocześnie był na oficjalnym etacie partii rządzącej LREM.

47 000 euro trafiło na konto firmy Velours Close, 25 000 euro na Velours Sécurité i 114 000 euro bezpośrednio do kieszeni Vincenta Crase. Velours to nazwa innej firmy ochroniarskiej, która zatrudniała… Alexandra Benallę w latach 2013-2015.

Alexandre Benalla to przyjaciel Vincenta Crase’a i to on miał negocjować umowę. Prokuratura podejrzewa tu „korupcję” i „pranie pieniędzy”. Iskander Machmudow to miliarder stojący na czele imperium przemysłowego w Rosji, a także właściciel kilku nieruchomości we Francji. Był wcześniej obiektem śledztwa w Hiszpanii w sprawie podejrzenia o przynależność do dużej organizacji przestępczej.

Kontrakt „gwarantował bezpieczeństwo i wsparcie dzieci” oligarchy, które kształciły się w Monako, a także bezpieczeństwo i wsparcie samego Machmudowa, gdy przebywał we Francji.

Źródło: Mediapart/ Le Parisien

REKLAMA