
Piraci zaatakowali na międzynarodowych wodach w Zatoce Gwinejskiej kontenerowiec handlowy. Wzięli szóstkę zakładników, wśród nich jest Polak.
Uprowadzeni to marynarze z kontenerowca pływającego pod banderą Liberii. Jednostka została zaatakowana przez piratów w poniedziałek.
Działająca w okolicy duńska fregata, by pomóc marynarzom, wysłała w pobliże wyspy Bioko śmigłowiec.
Jednostka podążyła za łodzią piratów na której pokładzie znajduje się sześciu zakładników, jednak musiała zaprzestać swojej operacji doleciawszy do Nigeryjskich wód terytorialnych – tłumaczyli przedstawiciele fregaty Esbern Snare, którzy zostali skierowani na misję w Zatoce Gwinejskiej w październiku br. w celu odstraszania piratów oraz wspierania żeglugi cywilnej.
Przedstawiciele Danii prowadzą rozmowy z władzami znajdujących się w Zatoce państw w sprawie przekazania przebywających na fregacie schwytanych piratów – podaje Reuters.
Polskie ministerstwo spraw zagranicznych zapewnia, że monitoruje sprawę.
„MSZ prowadzi wszelkie rozmowy konieczne do rozwiązania sytuacji” – przekazał w komunikacie rzecznik resortu Łukasz Jasina.
Według Międzynarodowego Biura Morskiego (IMB) w 2020 roku spośród 135 marynarzy porwanych na całym świecie 130 uprowadzono w Zatoce Gwinejskiej, co jest rekordem w tym rejonie.