
„Polityka” twierdzi, że Andrzej Duda dogadał się już z PiS-em ws. tzw. „Lex TVN”. W zamian prezydent chce dymisji prezesa TVP Jacka Kurskiego. PiS już raz przystał na taką prośbę głowy państwa – prezydent został wówczas ośmieszony, bo Kurski powrócił po krótkim czasie. Czyżby szykowała się powtórka?
17 grudnia pod obrady komisji, a później Sejmu trafiła nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji zwana potocznie „lex TVN”. PiS wyciągnął budzący kontrowersje projekt bez uprzedzenia, najprawdopodobniej chcąc odwrócić uwagę od gargantuicznych podwyżek opłat i wprowadzanej tylnymi drzwiami segregacji sanitarnej.
Ostatnim razem Andrzej Duda dawał enigmatycznie znać rządzącym, że zawetuje projekt, gdy ten się pojawi. Teraz jednak plotki głoszą, że prezydent jest gotów podpisać „lex TVN” w zamian za sprawę, w której już raz PiS wystrychnął Dudę na dudka.
Poprzednio prezydent podpisał ustawę ograbiającą Polaków z 2 miliardów rocznie, które rząd będzie przez 5 lat przekazywał tzw. reżimówce. Wtedy również Duda domagał się dymisji Jacka Kurskiego. Były polityk PiS, a obecnie prezes TVP, rzeczywiście został zdymisjonowany… na chwilę. Nie stracił jednak kontroli nad państwową tubą informacyjną, a po kilku miesiącach wrócił na stanowisko.
Teraz Duda znów ma chcieć głowy Kurskiego w zamian za sygnowanie swoim nazwiskiem pisowskiego projektu. Można powiedzieć, że prezydent drugi raz wchodzi do tej samej rzeki, a ponoć „mądry Polak po szkodzie”…
