
Obywatele Ukrainy coraz częściej popełniają przestępstwa w Polsce. Tylko w ostatnich dniach zatrzymano dwie osoby.
W Łodzi policjanci zatrzymali 22-letniego obywatela Ukrainy, który po uzyskaniu dostępu do kont bankowych, przy użyciu kodów BLIK, wypłacał gotówkę na szkodę pokrzywdzonych.
Przy ulicy Pomorskiej w Łodzi funkcjonariusze z I Komisariatu Policji zwrócili uwagę na nerwowo zachowującego się mężczyznę stojącego z przy bankomacie.
„Stróże prawa podjęli obserwację mężczyzny, a gdy wypłacił gotówkę, postanowili go wylegitymować. Na widok mundurowych mężczyzna rzucił się do ucieczki” – przekazała mł. asp. Kamila Sowińska z łódzkiej policji.
„Po krótkim pościgu 22-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany. Podczas rozmowy zachowywał się nerwowo i trzęsły mu się ręce. Jak się okazało, obracał kradzionymi pieniędzmi” – podkreśliła.
„Przyznał, że wypłacał gotówkę poprzez kod BLIK, podany przez znajomego, z którym kontaktował się za pomocą komunikatora internetowego. Tą drogą dostawał również wszystkie dane niezbędne do wypłat i wpłat skradzionych pieniędzy” – relacjonowała policjantka.
„Każda taka operacja miała pomniejszyć jego dług u tego znajomego” – dodała.
22-latek usłyszał zarzut oszustwa komputerowego. Grozi mu do 5 lat więzienia. Został tymczasowo aresztowany.
Warszawa. Sprzątaczka kradła złotą biżuterię i monety
Policjanci z warszawskiego Bemowa zatrzymali 30-letnią obywatelkę Ukrainy, która jest podejrzana o kradzieże. Kobieta pracując jako sprzątaczka miała ukraść złotą biżuterię i monety.
Policjanci z warszawskiego Bemowa otrzymali zgłoszenie w sprawie kradzieży. „Z wstępnych informacji wynikało, że 30-letnia kobieta, która sprzątała mieszkanie miała ukraść biżuterię” – poinformowała kom. Marta Sulowska.
„Pokrzywdzona sprawdziła dokładnie, czego jej brakuje i okazało się, że została narażona na straty wynoszące niemalże 30 tysięcy złotych. Mówiła, że skradzione zostały jej złote łańcuszki, kolczyki, pierścionki oraz monety” – wyliczyła.
W trakcie dalszych ustaleń policji wyszło na jaw, że 30-letnia Ukrainka „sprzątała” również inne mieszkania, przede wszystkim brała biżuterię, pieniądze, ale nawet konsolę.
„Kobieta została zatrzymana i doprowadzona do policyjnej celi. W trakcie przeszukania mieszkania kobiety policjanci znaleźli łańcuszki, pierścionki i monety, a także przedwstępną umowę sprzedaży biżuterii” – zaznaczyła.
Z uzyskanych przez policję informacji wynikało, że 30-latka zamierzała wyjechać za granicę. Po zatrzymaniu usłyszała łącznie pięć zarzutów dotyczących kradzieży. Podejrzana została objęta dozorem policyjnym i zakazem opuszczania kraju.
Za zarzucane czyny może jej grozić do 5 lat więzienia.