
Przy okazji rodzinnych i tradycyjnych świąt Bożego Narodzenia lewactwo jak zwykle czuje się nieswojo. Być może dlatego, postanowili te święta w pewien sposób sprofanować. Polecieli z „życzeniami” i działaniami „od czapy”.
Poseł Michał Szczerba np. zajął się duszami katolików przez pryzmat akceptacji migracji: „Gość w dom, Bóg w dom. Z push backiem w tle. Pomyślmy o marznących i umierających w lesie. Bez barszczyku z uszkami. Bez śpiwora. Oceńmy nasze chrześcijaństwo”. Ciekawe czy poza przysłowiami zna też taki tekst o źdźble w oku brata i belce?
W podobnym duchu pojechał aktywista LGBT Staszewski: „Niech świadectwo migrantów i migrantek wybrzmi w święta a polskim mundurowym nie pozwoli spokojnie spać po nocach”. Zdaje się, że przynajmniej jednego do wyrzutów sumienia pobudził i ten zwiał do Łukaszenki…
Partyjny kolega Szczerby, Sławomir Neuman zajął się gwiazdami: „I życzę wam tego dreszczyku emocji, kiedy będziecie szukać pierwszej gwiazdki. A może pierwszych ośmiu, albo tysiąca gwiazdek na niebie”… Dowcip „ośmiogwiazdkowy”, ale wybór okazji trochę nie teges. Skomentował to celnie jego imiennik Cenckiewicz: „Poseł i ex minister RP chciałby w urodziny Pana Jezusa na niebie zobaczyć osiem gwiazd mając na myśli wulgaryzm :( biedna Polska swoich elit”.
Eurodeputowana Sylwia Spurek życzyła z kolei wegańskiej Wigilii, ale to jeszcze można przełknąć, bo tej Pani wszystko się kojarzy z… weganizmem. Znacznie dalej poszły „Dziewuchy dziewuchom”, wyjątkowo prymitywna i bezczelna organizacja feministek.
Też złożyły „życzenia” z okazji „dni wolnych od pracy” i życzyły… „udanych aborcji”. To niewątpliwie prowokacja feministek-aborcjonistek, ale też dowód na to, że świąteczna atmosfera wyzwala w nich pewien rodzaj szaleństwa.
Nic dziwnego, że redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki skomentował ich „życzenia” dość słusznie refleksją o tym, że mogą być opętane i być może niektórym przydałyby się… egzorcysta:
„(…) im dłużej obserwuję rozwój naszej kultury tym bardziej mam wrażenie, że w przypadku wielu tych pań można mówić o klasycznym opętaniu. Tylko, że to jest opętanie ukryte, nie przejawia się w tej barokowo wspaniałej, nieco groteskowej i przerażającej formie. Jest zimne, ascetyczne, całkowicie spójne. Tłumaczenie i przekonywanie niewiele daje, bo nie ma tertium compartionis. Brakuje wspólnego punktu odniesienia, rzeczywistości. Ideologowie żyją w świecie swoich rojeń. Są radykalnymi, totalnymi egotystami. Tak bardzo są wpatrzeni w siebie, tak bardzo sobą opętani, że bez egzorcyzmu nie da się ich uwolnić. Są w ręku złego ducha, diabła pychy i samostanowienia”.
Wydaje się, że podobne motywy przyświecały aktywistom LGBT, którzy akurat na Placu Zbawiciela wystawili sobie „tęczową choinkę”. Za tym wątpliwej jakości „happeningiem” stoi organizacja aktywistów LGBT, znana jako Homokomando.
Pewnie miała to być namiastka dawnej „tęczy”, która z tego miejsca już na szczęście znikła. Jednak kojarzenie symboliki Bożego Narodzenia z kolorowymi zabawami gejów to nie tylko kwestia prowokowania katolików, ale też po prostu złego smaku.
Zarówno feministki, jak i towarzystwo LGBT zawsze robi niezły rejwach, kiedy ktoś zakłóca im ichnie imprezy i parady. Sami jednak pchają się z butami, z których wyłazi sporo słomy, w uroczystości chrześcijan. Za niektórych można próbować się jeszcze modlić, w pozostałych przypadkach może rzeczywiście trzeba egzorcyzmów?
Inny przykład wariactwa przy okazji świąt dotknął zwolenników szczepień. Sam Tomasz Grodzki polubił wpis niejakiego Krzyśka Staniszewskiego, co to się reklamuje hasłem „Strefa wolna od pisdu”:
„Jedna z nieszczepek z dużym niezadowoleniem przyjęła dzisiaj informację od mojej Mamy [już po 3 dawce], że miała wystarczająco dużo czasu na zaszczepienie się i że jej udział w jutrzejszej kolacji wigilijnej z nami nie będzie możliwy”…
„Nieszczepka” została wykluczona, ale pewnie migranta by chętnie przygarnęli. Trzeba tylko by zadbać, żeby dania na wieczerzy były „halal”…
Miałbym do wigilijnego stołu zapraszać "wędrowca", który rzuca kamieniami w moje okna i próbuje wyważyć drzwi? I co jeszcze, może oddać mu portfel?
— Jacek Milewski (@JacekMilewski2) December 23, 2021
— Bart Staszewski 🏳️🌈🇵🇱 (@BartStaszewski) December 22, 2021