Zespół Zamkowy w Rydzynie/Fot. Janusz Stor, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Zespół Zamkowy w Rydzynie/Fot. Janusz Stor, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Zamek w Rydzynie jest jednym z najcenniejszych zabytków kultury polskiej z 600-letnią historią. Przetrwał zabory, a niszczą go koszty gazu – powiedział dyrektor zamku Zbigniew Szukalski. Obecnie mamy gaz o 450 proc. droższy aniżeli przed rokiem – dodał. Ruszyła zbiórka na utrzymanie obiektu.

Zamek w Rydzynie zbudowany został w końcu XVII w. na murach zamku gotyckiego z pierwszych lat XV wieku, wzniesionego dla Jana z Czerniny Rydzyńskiego.

Zamek barokowy jest dziełem Włochów osiadłych w Polsce, Józefa Szymona Bellottiego i Pompeo Ferrariego. Pierwszymi jego właścicielami byli Leszczyńscy. Wraz z parkiem i przyległymi terenami stanowił najokazalszą rezydencję magnacką w Wielkopolsce. W latach 1705-09 był rezydencją króla Polski Stanisława Leszczyńskiego.

– Zamek jest jednym z najcenniejszych zabytków kultury polskiej z 600-letnią historią. Przetrwał różne zawirowania historii, zabory – a teraz niszczą go koszty gazu – powiedział dyrektor zamku w Rydzynie Zbigniew Szukalski.

Michalkiewicz. The Movie

Jak dodał, z powodu podwyżki cen gazu, obecna sytuacji obiektu jest – jak podkreślił – dramatyczna. Szukalski tłumaczył, że „zamek posiada 42,5 tys. m sześć. co sprawia, że jest największym zamkiem w Wielkopolsce, ale i najbardziej kosztownym do ogrzania. Obecnie mamy gaz o 450 proc. droższy aniżeli przed rokiem”.

We wtorek na portalu zrzutka.pl rozpoczęto zbiórkę dla Zamku w Rydzynie na pomoc w działalności obiektu i opłacenie faktur za gaz.

Szukalski tłumaczył, że „Zamek nie jest w stanie udźwignąć takich podwyżek cen gazu, to jest dla nas po prostu niemożliwe”.

– Zamek nie jest jednostką samorządową, należy do Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Mechaników Polskich (SIMP), natomiast z punktu widzenia działalności jest jednostką samofinansującą się – czyli nie ma takiej możliwości, by zamek skądś otrzymał jakąś subwencję, np. od państwa, czy z gminy – mówił.

Szukalski wskazał, że już w czasie początków pandemii COVID-19 zamek borykał się – podobnie, jak inne tego typu obiekty – z problemami finansowymi.

– Zamek był poszkodowany także jeśli chodzi o tarcze antykryzysowe, w związku z kwalifikacją stowarzyszenia i numerami PKD; nie łapaliśmy się na te dofinansowania. A zamek musiał przez pół roku wypłacać wynagrodzenia, płacić podatki. Ten czas udało się przetrwać i we wrześniu spłaciliśmy wszystkie zobowiązania – także z pomocą wielu osób, którzy wspierali zamek zakupioną „cegiełką”. Po kilku tygodniach, w listopadzie, przyszedł jednak kolejny cios, czyli potężna faktura z PGNiG za gaz na gigantyczną kwotę ponad 30 tys. zł, podczas, gdy rok temu przy identycznym zużyciu gazu faktura wyniosłaby ona ok. 12 tys. zł – mówił.

Dodał, że podwyżka o 164 proc. spowodowała, że zamek został wyłączony dla gości. Zdecydowano także o wyłączeniu ogrzewania.

– W grudniu niestety PGNiG bez wcześniejszego uprzedzenia dokonała kolejnych dwóch podwyżek. Obecnie mamy gaz o 450 proc. droższy niż przed rokiem. Choć zamku nie ogrzewamy, to przy silnych mrozach trzeba „przepalić”, aby rury i grzejniki nie zamarzły – mówił.

Wskazał, że 20 lat temu, „kiedy tyle mówiono chociażby o zmianach sposobów ogrzewania na bardziej ekologiczne, przebudowano całą infrastrukturę na ogrzewanie gazowe. Każda podwyżka boli, ale ta sytuacja jest dramatyczna”.

– Zamek jest zasadniczo ośrodkiem kultury, otwartym dla wszystkich na jego zwiedzanie, od lat upowszechniamy tu też kulturę, szczególnie baroku. Prowadzamy szeroką działalność kulturalną; koncerty, wystawy. Nie jesteśmy Wersalem, ale w Polsce jesteśmy w czołówce – zresztą dlatego też zamek został uhonorowany przez Prezydenta RP tytułem Pomnika Historii. Natomiast stanęliśmy przed ścianą, przed bezdusznymi fakturami i cenami – podkreślił.

– W zamku działa też hotel, restauracja, ale te sektory zasadniczo „zarabiają” w okresie letnim, przy organizacji wesel, różnych spotkań. W obecnej sytuacji, nie wiem, czy my do tego wiosennego okresu w ogóle dotrwamy – dodał.

Źródło: PAP