Bartosz Fiałek.
Bartosz Fiałek. (Fot. Facebook/bfialek)
Dr Bartosz Fiałek znalazł wytłumaczenie, dlaczego ma mało obserwujących na Facebooku, pomimo regularnej aktywności i pompowania w mediach głównego nurtu. Reumatolog przedstawił dość oryginalną teorię.

Wykreowani na medialnych ekspertów w trakcie ogłoszonej pandemii koronawirusa lekarze coraz częściej zabierają głos na inne tematy, niż medyczne.

Niedawno prof. Krzysztof Simon wypowiadał się o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, a reumatolog Fiałek postanowił skomentować polityczną cenzurę, czyli wyrzucenie Konfederacji z Facebooka.

Przypomnijmy, że Konfederacja została usunięta z Facebooka za odbieganie od oficjalnej covidowej narracji, co podciągnięto pod złamanie regulaminu. Do dziś nie wyjaśniono, o które materiały chodzi, który punkt regulaminu został złamany, w jaki sposób, kto to ocenił.

Michalkiewicz. The Movie

Konfederacja była największą polską partią polityczną na Facebooku. Profil Konfederacji śledziło 671 tys. osób. Na antenie Polsatu News nie mógł tego przeboleć reumatolog Bartosz Fiałek, którego na Facebooku śledzi wielokrotnie mniej użytkowników. Wykreowany medialnie podczas pandemii Fiałek znalazł na to dość dziwne i oryginalne wytłumaczenie.

Dlatego, że ich głównym i jedynym działaniem w kontekście COVID-19 było sianie teorii spiskowych. To już naukowcy z MIT podkreślili, że sześciokrotnie szybciej w sieci rozprzestrzenia się kłamstwa aniżeli prawda. Dlaczego ja mam 75 tysięcy obserwujących – z czego pewnie 30 tysięcy życzy mi śmierci – a Konfederacja miała 671 tysięcy? Dlatego, że ja mówię prawdę. Dlatego, że ja mówię o nauce, która nie jest do końca ciekawa – twierdzi Fiałek.

Proszę państwa, oto „reumatolog wyklęty”.