Zdjęcie ilustracyjne.

Jedna z młodych kobiet, które były molestowane w noc sylwestrową na placu przed katedrą w Mediolanie, zeznała, że napastnicy mówili po arabsku. Ona i jej koleżanka to młode Niemki, które przyjechały do Włoch witać nowy rok.

W stolicy Lombardii trwa dochodzenie w sprawie co najmniej pięciu przypadków molestowania podczas powitania nowego roku na mediolańskim Piazza del Duomo. Dwie molestowane kobiety to 20-letnie turystki z Niemiec.

W rozmowie z agencją Ansa jedna z nich powiedziała: „Próbowałyśmy ich odepchnąć, moja przyjaciółka ich uderzyła, ale oni się śmiali i dalej nas molestowali, dotykało mnie 15 rąk”.

Michalkiewicz. The Movie

Włoska agencja podała, że kobiety złożyły doniesienie o przestępstwie w Mannheim, gdzie mieszkają.

Młoda Niemka podkreśliła: „Policja widziała nas i nic nie zrobiła. Nie wiem, dlaczego. To było szokujące, bo policjanci nie mogli nas nie widzieć”.

Według jej relacji napaść trwała 10 minut.

„Chciałyśmy się bawić, a tymczasem w pewnym momencie zostałyśmy otoczone przez grupę. Wszyscy mówili po arabsku i nas popychali, ja upadłam, a oni dalej nas dotykali” – wyjaśniła ofiara napaści.

Dodała: „Nie mogłyśmy uciec, byłyśmy zablokowane. Płakałyśmy i wzywałyśmy pomocy, ale nikt nam nie pomógł. Było ich 30 wokół nas i wszędzie nas dotykali. Nikt nie mówił po włosku i nikt nie mówił po angielsku”.

Media opublikowały nagranie z telefonu komórkowego przedstawiające kilkadziesiąt ostatnich sekund tej napaści, w tym próbę ucieczki płaczących kobiet.

Śledczy z Mediolanu nie wykluczają, że otrzymają dalsze zgłoszenia od molestowanych kobiet.

Włoskie media podkreślają, że forma ataku przypomina zdarzenia z Sylwestra w Kolonii w Niemczech w 2015 roku, gdzie molestowano i okradziono dziesiątki kobiet. Sprawcami byli imigranci.

(PAP)