Andrzej Duda w sklepie na zakupach. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Andrzej Duda w sklepie na zakupach. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Szokujące podwyżki za prąd czy gaz spowodują, że lada moment podstawowe artykuły spożywcze będą jeszcze droższe. PiS nie widzi innej możliwości, jak interwencja na rynku i powrót do czasów słusznie minionych. Kazimierz Smoliński zapowiedział regulowane ceny!

Inflacja bije rekordy i zbliża się do wyniku dwucyfrowego. Wzrosty cen za prąd czy gaz dla zwykłych odbiorców, choć wysokie, to jedynie pikuś przy wzrostach, jakie dotknęły przedsiębiorców.

Wielu z nich, by w ogóle przetrwać, będzie musiało podnieść ceny. I to pomimo obniżania np. VAT-u na żywność, gdyż wszystkie inne wyższe koszty pracy, produkcji przewyższają rozwiązania tarczy antyinflacyjnej.

Poseł PiS Kazimierz Smoliński, pytany w programie „Debata Dnia” na Polsat News o szalejącą drożyznę, wypalił, że rząd myśli nad regulowanymi cenami podstawowych artykułów spożywczych.

Michalkiewicz. The Movie

Chcemy wprowadzić ceny regulowane na artykuły żywnościowe – chleb, cukier, mąkę. Jeżeli inflacja będzie wzrastała, to nawet takie rozwiązanie może zostać wprowadzone – powiedział, a w studio zapanowała konsternacja.

Zaproponujcie lepsze rozwiązanie. Bo jak dotąd widzicie tylko jedno: rząd robi wszystko źle – mówił dalej Smoliński, widząc niedowierzanie na twarzach rozmówców.

Najwyraźniej PiS ma w planach gaszenie ognia benzyną. Jeśli politycy sądzą, że nakazując sprzedaż produktu po cenie niższej niż jego wyprodukowanie, postępują właściwie, to ręce nie mają gdzie opadać. Co następne w planach? Upaństwowienie piekarni, która nie będzie w stanie sprzedawać chleba po 2 złote?

Robotnicza myśl socjalistyczna rzeczywiście jest głęboko zakorzeniona w PiS-ie. Niestety, musimy o tym przekonywać się na własnej skórze.