Novak Djokovic i szpryca/Fot. facebook/Pixabay (kolaż)
Novak Djokovic i szpryca/Fot. facebook/Pixabay (kolaż)
Kolejny zwrot akcji w sprawie Novaka Djokovicia. Serb wygrał przed sądem batalię o wolność, ale… wciąż może zostać aresztowany. Pojawiły się nawet nieoficjalne informacje, że już do tego doszło. Australijski rząd temu zaprzecza.

Od kilku dni trwa covidowy cyrk zainicjowany przez australijskie władze. Ofiarą padł najlepszy tenisista na świecie, Novak Djoković. Serbowi najpierw pozwolono wjechać do Australii jako „wyjątek medyczny”, a gdy już na Antypodach wylądował, to stwierdzono, że bez szczepienia nie może otrzymać wizy i zarządzono jego deportację.

Numer jeden światowego rankingu odwołał się od decyzji do sądu. Przez kilka dni australijskie władze robiły, co w ich mocy, by upokorzyć niezaszczepionego Djokovicia.

Umieszczono go w imigranckim ośrodku, o którym wcześniej media pisały, że panują tam skandaliczne warunki, zabroniono mu treningów, utrudniono kontakt z otoczeniem i tenisową federacją.

Michalkiewicz. The Movie

Sąd uwalnia Djokovicia

W poniedziałek, 10 stycznia, sąd uznał, że decyzja służb granicznych o cofnięciu wizy Novakovi Djokoviciowi ze względów covidowych była bezzasadna.

Sędzia Anthony Kelly nakazał urzędnikom w ciągu 30 minut od wydania decyzji na piśmie zwolnienie Djokovicia z imigranckiego aresztu i zwrócenie mu paszportu i innych dokumentów podróżnych.

Kelly orzekł, że Djoković spełnił wszystkie obowiązujące warunki do wjazdu na teren Australii i tym samym unieważnił decyzję o cofnięciu wizy.

To nie koniec kabaretu

Serial zainscenizowany przez australijskie władze będzie jednak trwał. Decyzję sądu może jeszcze cofnąć minister do spraw migracji.

Pojawiły się nawet informacje, że Djoković został ponownie aresztowany. Serbska dziennikarka Ksenija Pavlovic McAteer, powołując się na rozmowy z ojcem oraz bratem tenisisty, podała, że Djoković ponownie został aresztowany. Tamtejsze władze pomimo wyroku sądu nadal chcą deportować sportowca za to, że nie zaszczepił się przeciwko COVID-19.

– Po decyzji sądu wszyscy byliśmy szczęśliwi. Powiedziano nam, że to nie koniec. Otrzymaliśmy informację, że podjęto decyzję o deportacji Novaka i zakazie wjazdu do Australii przez trzy lata – powiedział brat Djokovicia w rozmowie z serbskimi mediami.

Australijskie media jednak zaprzeczają, jakoby Djoković został ponownie aresztowany. Jednocześnie podkreślają, że minister Alex Hawke, w rękach którego leży teraz los tenisisty, nie podjął ostatecznej decyzji. Wciąż się waha, jak to rozegrać.

Jeśli anulowałby wizę Serba, będzie to jednoznaczne z tym, że Djoković dostanie trzyletni zakaz wjazdu do Australii. Ostateczna decyzja – o ile nie dojdzie do kolejnego zwrotu akcji – ma zapaść we wtorek.

Serb lada moment ma opuścić budynek kancelarii swoich prawników, do którego został przewieziony przez służby z ośrodka dla imigrantów na czas trwania procesu.

Tymczasem były australijski tenisista, a obecnie poseł John Alexander uważa, że przypadek Djokovicia nie zezwala ministrowi Hawke’owi na podejmowanie autorytarnej decyzji.

„Osobiste uprawnienia ministra do anulowania wiz mają na celu uniemożliwienie przestępcom chodzenia po naszych ulicach. Nie są one zaprojektowane, aby pomóc w radzeniu sobie z politycznym problemem dnia dzisiejszego” – oświadczył John Alexander.

Djoković przez kilka dni nie miał możliwości treningu. Wielkoszlemowy turniej Australian Open rozpoczyna się w kolejny poniedziałek, 17 stycznia. Serb będzie bronił tytułu wywalczonego przed rokiem. W Melbourne triumfował dotychczas dziewięć razy i jest pod tym względem rekordzistą. Gdyby wygrał także i w tym roku, sięgnąłby po 21. tytuł Wielkiego Szlema i również w tej kategorii byłby rekordzistą wszechczasów. Obecnie palmę pierwszeństwa dzierży ze Szwajcarem Rogerem Federerem i Hiszpanem Rafaelem Nadalem.