Znany dziennikarz zatrzymany pod zarzutem gwałtu. To były naczelny „Super Expressu” i „Przekroju”

Mariusz Z. Foto: PAP
Mariusz Z. Foto: PAP
Prenumerata Najwyższego Czasu!

Jak donosi Onet Mariusz Z. (70 l.) został w środę 12 stycznia zatrzymany pod zarzutem gwałtu. Mężczyznę pod eskortą policji przewieziono do Prokuratury Okręgowej w Warszawie przy ul. Chocimskiej.

W warszawskim Sądzie Okręgowym właśnie trwa posiedzenie aresztowe w jego sprawie.

Dziennik „Faktu” ustalił, że Z. został zatrzymany w środę we wsi Hańczowa (woj. małopolskie), a następnie przewieziony do prokuratury w stolicy.

Mariusz Z. (70 l.) do 1981 r. był dziennikarzem warszawskiej „Kultury”. Później wyjechał do USA, gdzie pracował jako jeden z głównych komentatorów dziennika „The Detroit Free Press”.

W latach 1998-2000 był współprowadzącym dwutygodnika „Komputer Świat”, a w 2003 r. objął funkcję redaktora naczelnego dziennika „Super Express”.

Od 2006 do 2007 r. Mariusz Z. był naczelnym tygodnika „Przekrój”, a przez kolejny rok pełnił rolę redaktora naczelnego Superstacji i prowadził program Rezonans.

Od września 2008 r. był wydawcą programu „Konfrontacje” na Polsacie, a od 2009 do 2010 r. redaktorem naczelnym serwisu publicystycznego redakcja.pl oraz redaktorem sponsorowanego przez Narodowy Bank Polski serwisu internetowego ObserwatorFinansowy.pl i jednocześnie doradcą prezesa NBP. Następnie pracował dla firmy kosmetycznej Inglot.

W latach 2014-2018 wrócił do Polsatu. Na antenie Polsat News 2 prowadził program publicystyczny „Prawy do lewego, lewy do prawego”. Prywatnie ma dwoje dzieci: córkę i syna. Jest rozwiedziony.

Źródła: Onet, Fakt

9 KOMENTARZE

    • Z treści informacji nie wynika, kiedy miał tego gwałtu dokonać. Może jakaś panna przypomniała sobie zdarzenie sprzed 30 lat, jak to coraz częściej ostatnio bywa?

  1. Uczciwy dziennikarz nie zrobi kariery mass mediach, ponieważ nie ma na niego haków, co tłumaczy zjawisko powszechnego ścieku w mediach publicznych, a nawet tych, które zajmują się ponoć moralnością.

Comments are closed.