Łukasz Warzecha, Adam Niedzielski Źródło: YouTube, TVN Info, collage
Łukasz Warzecha, Adam Niedzielski Źródło: YouTube, TVN Info, collage
REKLAMA
Gośćmi Igora Janke w Układzie otwartym byli Tomasz Terlikowski i Łukasz Warzecha. Drugi z publicystów wskazywał, że jego zdaniem „minister pandemii” Adam Niedzielski powinien „na kopach” wylecieć z Ministerstwa Zdrowia. Podkreślał również, że nie ma jednolitych wytycznych dotyczących leczenia Covid.

W programie padło pytanie, co publicyści doradziliby polskiemu rządowi w walce z mniemaną pandemią.

– Doradcą tego ministra zdrowia to na pewno bym nie został. Gdybym miał jakąkolwiek moc decyzyjną, to ten minister zdrowia by nie tylko na kopach wyleciał z ministerstwa, ale prawdopodobnie miałby zarzuty prokuratorskie – powiedział Łukasz Warzecha.

REKLAMA

Publicysta odniósł się także do sytuacji w służbie zdrowia. Zaznaczył, że nie ma jednolitej procedury leczenia Covid, co niejednokrotnie prowadzi do tego, że chory leczony w domu trafia do szpitala.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

– Rząd powinien traktować covid, jak każdą inną chorobę. Pojawiają się już leki na Covid, co jest bardzo dobrą wiadomością. Lek, czyli leczymy tych, którzy rzeczywiście zachorują i stanowią problem i mają objawy. Po drugie na pewno powinna zostać ujednolicona i wprowadzona procedura tego, jak lekarze mają traktować osoby, które mają pozytywny test. Mówię o osobach, które są w domach i które mają szansę przejść tę chorobę łagodnie, jeżeli dostaną odpowiednie zalecenia – wskazał.

– Mam już bardzo dużo relacji od różnych osób, które miały kontakt zdalny, rzecz jasna, ze służbą zdrowia i wiem, że lekarze zachowują się bardzo różnie. Jedni rzeczywiście podchodzą do sprawy poważnie, zalecają różnego rodzaju leki, które pozwalają przejść chorobę łagodnie – obojętnie czy ktoś jest zaszczepiony czy nie – a inni mówią „a to proszę tam brać nurofen i się obserwować”. Na ogół taka osoba, która dostaje taką radę niestety potem ląduje w szpitalu. Więc nie rozumiem, dlaczego do tej pory Ministerstwo Zdrowia nie wydało tutaj wiążących zaleceń dla lekarzy. To jest, moim zdaniem, jedna z podstawowych rzeczy – mówił Warzecha.

Publicysta podjął także wątek lockdownu i ograniczeń wprowadzanych przez władzę oraz skutków tych działań – także dla życia psychicznego Polaków.

– I trzecia sprawa, nie widzę żadnego powodu, żeby podejmować jakiekolwiek decyzje o lockdownach sektorowych, ograniczeniach itd. Polska żyje w miarę normalnie i mam nadzieję, że tak pozostanie. Natomiast to, co jest najbardziej przerażające i o czym tu nie wspomnieliśmy, to jest nie tylko koszt tego wszystkiego, co się dzieje dla wolności – co jest dla mnie bardzo istotne – ale dla życia psychicznego ludzi – zaznaczył.

Publicysta wspomniał także o badaniu OECD na temat traumy pocovidowej. – Jeżeli to się w ogóle kiedyś skończy, ludzie wyjdą z tego tak pokaraskani psychicznie. Ja znam osoby, które w psychozie od dwóch prawie lat siedzą w zamknięciu i niemal nie wychylają nosa, bo są tak przerażone – powiedział.

– To będzie niesamowita trauma – i tego się boję – i dlatego jestem zwolennikiem zachowania jak najbardziej liberalnego kursu. Po prostu żyjmy dalej – apelował.

REKLAMA