Independent Trader/Fot. screen YouTube/namzalezy.pl
Independent Trader/Fot. screen YouTube/namzalezy.pl
Gościem namzalezy.pl był Independent Trader. Mówił m.in. o tym, co działo się tuż przed mniemaną pandemią. Wyjaśniał też, skąd się wzięła ogromna inflacja.

– Lata 2020-2021 to było dla mnie prawdziwe eldorado. Tu trzeba czasami rozróżnić realną gospodarkę od finansów. Jak zobaczyłem, jaki dodruk uruchomiono globalnie – przykładowo: w ciągu niecałych dwóch lat wydrukowano 10 bilionów dolarów – FED, EBC, Bank of Japan i Bank of China. To jest mniej więcej tyle, ile wcześniej przez 11 lat – wskazał.

– Czyli przez 11 lat drukujemy ileś, a później drukujemy ekwiwalent tego w ciągu niecałych dwóch lat. Ja wiedziałem, że to się wszystko przełoży na wzrost cen surowców i eksploduje nam inflacja. Wcześniej, w 2019 roku, widziałem problemy na rynkach kapitałowych, wiedziałem, że muszą uruchomić dodruk i na fali tego bardzo wzrosły ceny metali szlachetnych – dodał.

– Widziałem, że dodruk pociągnie bardzo mocno rynek akcyjny i prawda jest taka, że mimo że ja pokazywałem problemy, to mój portfel się zwiększył o chyba 130 proc. w ciągu raptem dwóch lat – skwitował.

Michalkiewicz. The Movie

Independent Trader wyjaśnił też mechanizm wzrostu inflacji. – To nie jest tak, że nagle drukujemy i od razu mamy inflację. Kiedy uruchomiono dodruk na trzy zmiany w Polsce, ilość waluty wzrosła rok do roku o 18 proc. Złamano całkowicie Konstytucję, bo nie można takich rzeczy robić, tylko ludzie z PiS-u, jak i NBP, znaleźli obejście, żeby „nie łamać” Konstytucji – powiedział.

– Jeżeli zwiększasz ilość waluty w obiegu o 18 proc., to ci musi to przełożyć się na mniej więcej 15 proc. inflacji – dodał.

Zaznaczył jednocześnie, że nie od razu jest to widoczne. Jak wyjaśnił, „inflacja jest wypadkiem tego, o ile zwiększamy ilość waluty w obiegu i tempa, w jakim waluta cyrkuluje”. – Ludzi w 2020 roku lockdownem tak wystraszono, że nie wydawali pieniędzy, więc załamało się tempo cyrkulacji i tylko kwestią czasu było, kiedy to tempo cyrkulacji wróci. A jak wróci, to było wiadomo, że będzie wysoka inflacja – dodał.

– Jak jest wysoka inflacja, to w pewnym momencie – czy to NBP, czy to Rada Polityki Pieniężnej – nie ma wyboru i musi podnosić stopy procentowe – wskazał.

Independent Trader odniósł się też do mniemanej pandemii. – Pandemia tak naprawdę była sztucznie wywołanym eventem, planowanym pięć miesięcy wcześniej, na Światowym Forum Ekonomicznym i była perfekcyjnym uzasadnieniem do uruchomienia dodruku na nigdy w historii niestosowaną skalę. Dodruk musiał być uruchomiony, bo się walił system finansowy w 2019 roku, co było perfekcyjnie widać na rynku REPO, kiedy banki tak się bały o przyszłość, że nie chciały sobie w ogóle pożyczać – podkreślił.

– Czyli mieliśmy stopy procentowe mniej więcej na poziomie 0, ale jesteśmy dwoma bankami. Jak chcesz pożyczyć ode mnie pieniądze, to ci mówię: słuchaj, nie dam ci na zero, nie dam ci na 1-2. Daj mi 10 proc., bo inaczej się po prostu obawiam. I banki centralne musiały wtedy interweniować – powiedział Independent Trader.

Źródło: YouTube/namzalezy.pl