Roberta Metsola. / foto: screen YouTube: euronews (em português)
Roberta Metsola. / foto: screen YouTube: euronews (em português)
Maltańska eurodeputowana Roberta Metsola z grupy Europejskiej Partii Ludowej została wybrana 18 stycznia w Strasburgu na stanowisko nowej przewodniczącej Parlamentu Europejskiego. Metsola otrzymała 458 głosów, przy wymaganej większości 309 głosów.

Zachodnie media podkreślały, że Roberta Metsola znana jest ze swojego sprzeciwu wobec aborcji. Jednak nie mają się czego „bać”, bo Metsola obiecała się nie wychylać. To trochę „prezent”, bo Roberta Metsola została wybrana w dniu swoich 43. urodzin. Zastąpi zmarłego 11 stycznia Włocha Davida Sassoli na sesjach w Strasburgu i Brukseli.

Wybór był przewidywalny, bo EPL jest największą grupą w PE. Tuż przed głosowaniem wycofał się z kandydowania polski eurodeputowany Kosma Złotowski (PiS – ECR).

Metsola została najmłodszą przewodniczącą tej europejskiej instytucji. Całą karierę polityczną spędziła w instytucjach unijnych. Ukończyła Uniwersytet w La Valetta i Kolegium Europejskie w Brugii. Z zawodu jest prawniczką, ale pisze się o niej jako „czystym produkcie brukselskim”.

Michalkiewicz. The Movie

Zna m.in. włoski i fiński. Pracowała w latach 2004-2012 w przedstawicielstwie Malty przy Unii Europejskiej. Później współpracowała z Catherine Ashton, Wysokim Przedstawicielem Unii Europejskiej do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa. W 2013 została eurodeputowaną z listy maltańskiej Partii Narodowej.

Roberta Metsola jest uważana w Parlamencie za specjalistkę od spraw migracyjnych. Była współautorką raportu Parlamentu na temat reakcji Europy na kryzys migracyjny z 2015 roku.

Obawiano się jedynie jej poglądów dotyczących poszanowania życia poczętego. Ale chociaż nadal nie pochwala rezolucji broniących „prawa do aborcji i antykoncepcji” i np. wstrzymała się w 2021 roku od głosu w sprawie tzw. rezolucji „antyprzemocowej”, to obiecała, że jej działania nie będą „antyaborcyjne”.

Zapewniała także, że chce „konsensualna” w obronie „praw osób LGBTQ+”. Francuski dziennik „Le Monde” chwali Metsolę, że „regularnie broniła LGBT”. Nawet deputowani francuskiej lewicy nie widzą w jej wygranej żadnego zagrożenia dla swojej ideologii. Eurodeputowana „Zbuntowanej Francji” Manon Aubry mówi, że Maltanka „zawsze broniła kordonu sanitarnego wobec opinii skrajnej prawicy”. W PE będzie po staremu… Chociaż: