Janusz Korwin-Mikke. / foto: screen YouTube: namzalezy.pl
Janusz Korwin-Mikke. / foto: screen YouTube: namzalezy.pl
W sieci pojawiło się nagranie ze spotkania m.in. z Grzegorzem Braunem, Januszem Korwin-Mikke i Sebastianem Pitoniem. Janusz Korwin-Mikke mówił o tym, jak działa władza w Polsce. Podkreślał również, że ludzie godzą się na to, żeby odbierano im wolność.

Janusz Korwin-Mikke przypomniał słowa Winstona Churchilla o Polakach: „Polacy to naród mający same zalety, ale rządzony przez najpodlejszych z podłych”. – Trzeba przyznać, że ta recepta działa bezbłędnie w dalszym ciągu. Ja siedzę w Sejmie i widzę tę ludzką podłość, która rządzi – wskazał jeden z liderów Konfederacji.

Jak podkreślił, w Sejmie nie chodzi już o meritum, „tylko, bo wyście zrobili tamto, a wyście zrobili tamto”. – Tylko sobie wzajemnie zarzucają. Nikt nie zajmuje się tym, co tu zrobić, żeby to jakoś działało – dodał.

– Nikomu nie zależy na tym, żeby sędziowie sądzili sprawiedliwie. Wszyscy z PiS-u chcą, żeby sędziowie sądzili tak jak chce PiS, a ci z PO – żeby sędziowie wydalali wyroki takie, jak chce PO. Nikt nie chce sądu, który sądziłby sprawiedliwie, poza oczywiście Konfederacją, która stawia na pierwszym miejscu sprawiedliwość – ocenił. Jak dodał Korwin-Mikke, „sprawiedliwość jest ostoją mocnej trwałości Rzeczpospolitej”.

Michalkiewicz. The Movie

Polityk dodał również, że sprawiedliwość musi być ponadpartyjna. – I tego partyjniacy nie potrafią zrozumieć – skwitował.

– Ten ustrój, w jakim żyjemy, wyzwala w ludziach najgorsze instynkty. Ale to nie jest tak, że to tylko ten ustrój to robi – dodał.

– Każdy człowiek ma ochotę rządzić innymi i cała sztuka polega na tym, żeby odebrać ludziom możliwość odbierania wolności innym. Bo jeżeli zrobimy demokrację, to większością głosów zawsze przejdzie jakiś pomysł, żeby właśnie ludziom wolność odebrać – mówił.

Polityk odniósł się także do obowiązkowej szprycy. W ocenie polityka Konfederacji, wśród ludzi głosujących w Sejmie, „są i ludzie, którzy chcą i dobra powszechnego”. Dopytywany przez Grzegorza Brauna, którzy, Korwin-Mikke odparł, że „jacyś pojedynczy się trafiają”.

– Oni też się ścigają w tym (odbieraniu wolności – przyp. red.). Jeżeli mamy ten rządzący PiS i obok opozycję, to ta opozycja chce, żeby jeszcze więcej wolności ludziom odebrać. Przymus szczepień zrobić (…) Przecież kierownictwo PiS-u jest za przymusem, ale czemu tego nie robią, trzeba zrobić ten przymus koniecznie, absolutnie – dodał.

– Oni chcą nam świadczyć dobro pod przymusem. To jest podstawowa rzecz. Nie traktują człowieka, jak człowieka, tylko jak bydlę, którym się trzeba zająć, bo jak się dobry pan bydlęciem nie zajmie, to bydlę zdechnie itd. Powiedzmy lepiej, jak niewolnika, jak małe dziecko. Nikt nie traktuje jak ludzi – wskazał legendarny wolnościowiec.

Polityk przypomniał również, że „dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”. – Jak ktoś chce wam robić dobrze pod przymusem, to nogi za pas i uciekać – dodał.

Polityk wyraził także swoje zdumienie faktem, że ludzie godzą się na to, że nie mogą kupić lekarstwa w aptece. – Nie mogę maści na nogę kupić bez recepty. Traktuje się mnie jak idiotę, jak małe dziecko. Że co? Ja tę maść będę żarł kilogramami, jak sobie kupię od razu 20 pudełek? – ironizował. – I ludzie się na to godzą, że ktoś za mnie lepiej wie, co jest dla mnie dobre – podsumował.

Źródło: YouTube/Podkarpacie24