Manifa w Paryżu. Fot. screen Twitter
Francuskie media podsumowują sytuację sanitarną kraju: 10 milionów ozdrowieńców, 33 miliony zaszczepionych trzema dawkami i… 400 000 „pozytywnych” przypadków dziennie. Stawiają też tezę, że Omicrona właściwie nie da się powstrzymać.

„Le Parisien” wyjaśnia, że „szczepionka w stosunkowo niewielkim stopniu chroni przed infekcją, nawet po trzech dawkach”. Liczba zakażonych osób powoli się kurczy, a szczyt tzw. piątej fali jest już podobno na horyzoncie, ale końca nie ma.

Od początku tego tygodnia następował wzrost liczby codziennych „pozytywnych” testów. Chociaż wydawało się, że osiągnięto szczyt, koronawirus zaskoczył specjalistów.

360 000 osób zostało przetestowanych z wynikiem pozytywnym i średnio wypadało codziennie około 400 000 przypadków na dobę.

Michalkiewicz. The Movie

Dobrym przykładem nieskuteczności szczepień są sami członkowie rządu. Marlène Schiappa, minister ds. obywatelstwa to kolejny zaszczepiony francuski polityk, który zaraził się koronawirusem.

Wcześniej koronawirus dopadł prezydenta, premiera Castexa, ministra zdrowia Vérana, ministra ds. zagranicznych Riestera, czy minister kultury Bachelot.

Postępy zakażeń podważyły wiarę w skuteczność szczepień, a zwłaszcza ostrych restrykcji sanitarnych. Wobec stosowania praktycznego przymusu szczepień, może to być dla rządzących problem. W dodatku opozycja coraz częściej podejrzewa rząd o wykorzystywanie strategii walki z covidem do kampanii wyborczej.

Chodzi o zasadę ze starego kawału żydowskiego, w którym rabin doradza skarżącemu się na ciasnotę mieszkaniową współwyznawcy kupić kozę i trzymać ją w izbie. Kiedy po tygodniu ten jest u skraju wytrzymałości, rabin nakazuje kozę usunąć i Żyd oddycha z ulgą…

Źródło: Le Parisien