Therese Johaug, smutny mężczyzna Źródło: PAP, Pixabay, collage
Therese Johaug, smutny mężczyzna Źródło: PAP, Pixabay, collage
Dla utytułowanej norweskiej biegaczki narciarskiej Therese Johaug igrzyska w Pekinie są tak ważnym celem, że przed spotkaniem z narzeczonym wymaga od niego wykonania testów PCR na ewentualne zakażenie koronawirusem.

33-letnia 14-krotna mistrzyni świata zdobyła dotychczas tylko trzy medale olimpijskie – po jednym w każdym kolorze, ale złoty w sztafecie. Indywidualny tytuł mistrzyni olimpijskiej jest jej najważniejszym celem i marzeniem, a przed czterema laty w Pjongczang nie startowała z powodu dyskwalifikacji za doping.

W poniedziałek Norweski Komitet Olimpijski (NOK) został poruszony wiadomościami, jakie dotarły ze zgrupowania kadry biegowej w Alpach i dotyczyły potwierdzenia zakażenia COVID-19 u trenera sprinterów Arilda Monsena. Miał mieć tzw. bliskie kontakty praktycznie ze wszystkimi zawodnikami, którzy ryzykują teraz nawet kwarantanną we Włoszech.

Johaug nie specjalizuje się w sprincie, więc nie trenowała z Monsenem i przyznała, że to może być jej przeznaczenie.

Michalkiewicz. The Movie

Teraz jednak nie może doczekać się spotkania z partnerem – wioślarskim mistrzem świata z 2013 roku Nilsem Jacobem Hoffem, z którym jest związana od siedmiu lat i który się jej oświadczył w Nowy Rok. Postawiła mu jednak ostre warunki.

Kobieca reprezentacja też nie miała zbyt częstych kontaktów z Monsenem, więc według NOK nie ma kłopotów ze strony włoskich władz sanitarnych z wyjazdem z Włoch. Po przylocie do Oslo w środę jednak – aby uniknąć przypadkowych kontaktów – spędzi noc w hotelu na lotnisku przed odlotem następnego dnia do Pekinu.

Johaug jednak zdecydowała się spędzić tą noc z narzeczonym. Przyjedzie po nią kilkakrotnie zdezynfekowanym samochodem, a sam musi zostać przed spotkaniem dokładnie przebadany.

– Nakazałam Nilsowi zrobienie dwóch testów PCR, jeżeli chce się ze mną widzieć i spędzić tą ważną dla mnie noc przedolimpijską. W innym przypadku musiałby mnie oglądać przez szyby na lotnisku. To jest punkt krytyczny i muszę być egoistką, nawet jeżeli chodzi o miłość – powiedziała biegaczka narciarska.

Jej koleżanka Heidi Weng jest jednak jeszcze bardziej restrykcyjna i już przed wyjazdem do Włoch zapowiedziała swojemu partnerowi, że spotkają się dopiero po igrzyskach.

– Dla mnie ważniejszy jest bezpieczny start, a na miłość będzie jeszcze czas – powiedziała Weng dziennikowi „Dagbladet”.

Źródło: PAP