Flaga Ukrainy.
Ukraińska flaga - zdj. ilustracyjne. (Fot. Flickr)
Żołnierz Gwardii Narodowej Ukrainy zastrzelił pięciu funkcjonariuszy tej jednostki i ranił pięciu kolejnych. Napastnik zbiegł, ale został zatrzymany po kilku godzinach. 

Żołnierz otworzył ogień podczas wydawania broni funkcjonariuszom na terenie zakładów rakietowych „Jużmasz” w mieście Dniepr.

Z nieznanych przyczyn zastrzelił z kałasznikowa pięciu żołnierzy Gwardii Narodowej i ranił kolejnych pięciu.

Napastnikiem był urodzony w 2001 roku Artemij Riabczuk. Żołnierz Gwardii Narodowej zbiegł po zastrzeleniu pięciu innych żołnierzy.

Michalkiewicz. The Movie

Służby rozpoczęły poszukiwania, całe miasto postawiono w stan gotowości. Według komunikatów, żołnierz miał być uzbrojony w karabin maszynowy oraz ok. 200 nabojów.

Po około pięciu godzinach od zdarzenia został zatrzymany na północ od miasta Dniepr. Nie wiadomo, jaki był motyw działania 21-letniego żołnierza Gwardii Narodowej.

Po pierwsze, śledztwo mierzy się z pytaniem – co było motywem popełnienia tak strasznej zbrodni? Jest pytanie czy żołnierz był poddany presji psychicznej, to będzie sprawdzane – zapowiedział wiceszef MSW Ukrainy, Anton Geraszczenko.

Wiceminister zapowiedział, że żołnierzowi zostanie wymierzona „najwyższa możliwa kara”.

Śledczy sprawdzą też w jaki sposób żołnierz przeszedł badania lekarskie, na podstawie której dopuszczono go do kontaktu z bronią.