
Emmanuel Macron pozostaje liderem prezydenckich sondaży. W najnowszym badaniu BVA przeprowadzonym dla Orange i RTL niespodzianki nie ma. Urzędujący prezydent otrzymał 24% poparcia i ma solidną przewagę nad konkurentami.
Co ciekawe, dobre notowania Macrona przypisuje się jego aktywności międzynarodowej. Z jednej strony, chodzi o jego wysąienie w PE z okazji objęcia przez Francję prezydencji w Unii, z drugiej, aktywności w sporze Rosji z Ukrainą i krajami Zachodu.
Marine Le Pen i Valérie Pécresse nadal idą „łeb w łeb” i są głównymi kandydatkami do wejścia do II tury, w której jedna z pań zmierzyłaby się z właśnie Macronem. Le Pen (18%) zaczyna jednak powoli wygrywać z kandydatką centrową Republikanów Pceresse (16%).
Macron wygrywa wyraźnie w grupie młodych wyborców (od 18 do 24 lat), wśród której dostaje 27% poparcia. Jego bastionem są też osoby powyżej 50 lat (także 27% poparcia) i osoby 65+ (29%).
70% Francuzów, którzy zagłosowali na Macrona w pierwszej turze w 2017 roku, chce to zrobić ponownie. Stałą bazę wyborczą ma też Le Pen. 77% jej wyborców mówi, że powtórnie z pewnością na nią zagłosuje na nią. Tylko 57% mówi to samo o Valérie Pécresse. Co ciekawe, kobiety chętniej popierają Le Pen (22%), a Macronowi ufa tylko 21% wyborczyń.
Na czwartym miejscu pozostaje prawicowy publicysta Eric Zemmour z wynikiem 12,5% zamiarów głosowania. Reszta, w tym wszyscy kandydaci lewicy, nie przekraczają dwucyfrowego wyniku.