Będą ceny urzędowe w Polsce? Konsekwencje byłyby opłakane

Puste półki w sklepie oraz pieniądze. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: CC0 Domena Publiczna/Pixabay (kolaż)
Puste półki w sklepie oraz pieniądze. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: CC0 Domena Publiczna/Pixabay (kolaż)
REKLAMA
Od 1 lutego VAT na produkty spożywcze, opodatkowane dotąd na 5%, spadnie do zera. Nie zmieni się zaś w przypadku tych ze stawką 23%.

Wg handlowców choć obniżka dotyczy największej grupy produktów, jej skutek będzie widać najwyżej przez chwilę, a wzrostu cen nie da się powstrzymać, gdyż kolejne partie towarów dostarczanych przez producentów będą miały wyższe ceny, bo producenci też dostają znacznie wyższe rachunki, np. za gaz czy energię, i nikt nie ma na to wpływu.

UOKiK zapowiedział kontrole cen oraz stopnia, w jakim sklepy wywiązują się z obniżek. P. Tomasz Chróstny, prezes Urzędu, na spotkaniu z branżą zapowiedział, że w razie braku współpracy rząd rozważy ceny urzędowe na podstawowe towary, jak na Węgrzech.

REKLAMA

Narzucanie cen detalicznych spowoduje w pierwszym rzędzie upadek firm małych i średnich, a w konsekwencji niedobory na rynku.

Tekst ukazał się w segmencie Postęp w Kraju w numerze 05-06 (2022) „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.

REKLAMA