Novak Djokovic/Fot. Instagram/djokernole
Novak Djokovic/Fot. Instagram/djokernole
REKLAMA
Światowy numer jeden tenisa zapewnił, że wkrótce ujawni prawdę o wydaleniu go z Australii. Do tej pory w tej sprawie Novak Djokovic był dość dyskretny. W czwartek 3 lutego rano tenisista spotkał się z prezydentem Serbii Aleksandrem Vucićem i było to jego pierwsze publiczne wystąpienie.

Przy okazji zorganizowano też konferencję prasową, ale nie poruszono tematu sądowej telenoweli z wydalaniem Djokovicia z Australii. Ten jedynie zapowiedział, że poruszy ten temat „za 7-10 dni”.

Pochodzący z Belgradu tenisista wyraził „wdzięczność dla narodu serbskiego za wsparcie”. – To, czego doświadczyłem w Australii, pokazało mi jak wiele nas wszystkich łączy – dodał Djokovic.

REKLAMA

Do spotkania z prezydentem Serbii doszło kilka godzin po tym, jak serbska prokuratura stwierdziła, że wyniki testów PCR przedstawione przez światowy numer 1 tenisa w celu uzyskania zgody na udział w Australian Open w styczniu były ważne i „aktualne”.

Właśnie na ich podstawie tenisista uzyskał zgodę na przyjazd na turniej wielkoszlemowy do Australii. Serb, który nie był zaszczepiony, po 10 dniach sądowej batalii, został ostatecznie wydalony z kraju na Antypodach. Mówiono, że stanowi „zagrożenie dla zdrowia innych”, ale też nie ukrywano, że nie podoba się to, że tenisista stał się ikoną oporu przeciw sanitaryzmowi.

Djokovic miał pozytywny wynik testu na Covid-19 16 grudnia. Kolejny test przeprowadzony 22 grudnia był negatywny. Jednak ważność tych testów została zakwestionowana przez niektóre media, w tym BBC. Twierdzono, że numer seryjny testu z 22 grudnia był niższy niż ten z 16 grudnia. To jednak mogło jedynie świadczyć, że wykorzystywano testy nie po kolei…

Źródło: France Info

REKLAMA