
Francuskie media piszą o „międzynarodowym sukcesie” swojego przemysłu zbrojeniowego. Ma to być sporym pocieszeniem po zerwaniu kontraktu na łodzie podwodne dla Australii, o co Paryż ciągle boczy się na Canberrę, a dodatkowo daje punkty ubiegającemu się o reelekcje Macronowi w kampanii wyborczej.
Krajem, który zamawia 42 myśliwce Rafale, jest Indonezja. Dżakarta podpisuje kontrakt na zakup 42 francuskich samolotów bojowych, które mają zmodernizować ich siły powietrzne. Kontrakt przewiduje szkolenie pilotów i wsparcie logistyczne.
W czwartek rano 10 lutego, wicemarszałek lotnictwa Yusuf Jauhari, szef agencji zakupów Ministerstwa Obrony Indonezji oraz Éric Trappier, dyrektor generalny Dassault Aviation podpisali w obecności ministrów obrony obydwu krajów Subianto i Parly, wstępną umowę.
Uroczystość podpisania odbyła się w Dżakarcie. Umowa ta przewiduje, że w pierwszym etapie Francja dostarczy 6 samolotów Rafale, a następnie stopniowo jeszcze 36 kolejnych myśliwców.
To siódmy kontrakt eksportowy tego francuskiego samolotu bojowego od 2015 roku. Wcześniej kupiły go Egipt, Katar, Indie, Grecja, a niedawno Chorwacja i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Indonezja jest też pierwszym krajem, który wcześniej nie korzystał z francuskich samolotów Dassault.
Francuzi obiecali Indonezji także offset w postaci inwestycji przemysłowych. Ma to być m.in. transfer niektórych technologii firmy Dassault Aviation oraz jej artnerów przemysłowych, Safrana i Talesa. Podpisano umowę partnerską z indonezyjską firmą lotniczą PPTDI, która przewiduje realizację 10 projektów z zakresu inżynierii, elektroniki i budowy silników. Łącznie „offset” będzie stanowić 85 procent ceny kontraktu.
Szef Dassault Éric Trappier mówił o „silnym związku, który jednoczy Indonezję z Francją i wzmacnia pozycję największego archipelagu świata jako istotnej potęgi na międzynarodowej szachownicy”. „Jestem przekonany, że Rafale będą w stanie sprostać potrzebom operacyjnym Indonezyjskich Sił Powietrznych i aktywnie przyczynią się do obrony suwerenności Republiki Indonezji” – dodał prezes.
Indonezja dysponowała dotąd około trzydziestoma amerykańskimi F 16 i rosyjskimi samolotami „Suhoj” modeli 27 i 30. starzejących się Rosjan. Pierwsze Rafales zostaną dostarczone do 2025 roku.
W listopadzie ubiegłego roku Dżakarta zamówiła w Airbusie dwa wojskowe samoloty transportowe A400M i podpisała list intencyjny w sprawie czterech dodatkowych. Indonezyjskie Siły Powietrzne mają również w swojej flocie śmigłowce Caracal i Super Puma, produkowane przez firmę Airbus.
Nowy kontrakt to bardzo dobra wiadomość dla francuskiego przemysłu obronnego. Skorzystać na nim ma 400 krajowych firm. Dassault ma teraz w portfelu zamówienia w sumie na 255 maszyn. 24 używane samoloty polecą do Chorwacji i Grecji. Dodatkowo, dzięki zamówieniom złożonym przez siły francuskie program Rafale jest bliski przekroczenia 500 wyprodukowanych egzemplarzy (do tej pory sprzedano 471 samolotów).
Źródło: Le Figaro



![Nie znają umiaru. Ukraińcy znów to zrobili. Kolejny dowódca UPA uhonorowany [FOTO/VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/Gudzowaty-100x70.jpg)




