Demony akwarelisty? „Doświadczenia z antysemityzmem mają wszyscy Żydzi w Niemczech”

Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
REKLAMA
Przewodnicząca niemieckiego Związku Studentów Żydowskich krytykuje słownik języka niemieckiego Duden, który pisze, że określenie „Żyd” może być postrzegane jako dyskryminacyjne. Mówi, że „doświadczenia z antysemityzmem mają wszyscy Żydzi w Niemczech, to codzienność”.

Anna Staroselski jest przewodniczącą niemieckiego Związku Studentów Żydowskich i studiuje historię na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. „Spieglowi” powiedziała: „Na stronie internetowej Duden w polu «Żyd» znajduje się informacja, że słowo to może być postrzegane jako dyskryminujące. Słownik proponuje alternatywne sformułowania: «żydowscy współobywatele» lub «ludzie wyznania żydowskiego». Myślę, że krótkowzroczne jest umieszczanie słowa «Żyd» w takim kontekście. Nie znam żadnego Żyda, który czułby się nieswojo, mówiąc to słowo. Nie-Żydzi mają z tym o wiele trudniej”.

Zdaniem Staroselski „określenie «żydowski współobywatel» ich egzotyzuje – a tak naprawdę życie żydowskie w Niemczech powinno zostać znormalizowane”.

REKLAMA

– Żydzi dokładnie tak siebie nazywają. Ludzie, którzy używają tego słowa jako przekleństwa, kojarzą je z uprzedzeniami, które chcą powielać. Zamiast problematyzować to słowo, należy zwalczać uprzedzenia. Bardziej realnym zagrożeniem są obozy skrajnej prawicy i lewicy oraz szerzenie się narracji spiskowych, na przykład w środowisku koronasceptyków – grzmiała.

Debata ta według przewodniczącej „po raz kolejny pokazuje, że nie rozmawiamy z Żydami, ale o nich”. – Brakuje perspektywy tych, których to dotyczy. To, co mnie niepokoi, to paternalistyczne i protekcjonalne podejście. Że to za nas, Żydów, powinno się decydować, jak powinno się o nas mówić – dodała.

– Moi rodzice przybyli do Niemiec z Ukrainy jako żydowscy uchodźcy na początku lat dziewięćdziesiątych, a ja urodziłam się w Stuttgarcie. Najpierw musiałam się nauczyć, jak radzić sobie z moją żydowską tożsamością w sposób pewny siebie. Już w szkole doświadczyłam antysemickich obelg i fizycznych ataków. Odkąd jestem na widoku publicznym, jestem atakowana i zastraszana. Kiedy jadę pociągiem z przyjaciółmi, rozmawiam o sprawach żydowskich znacznie ciszej, aby nie zwracać na nas uwagi – twierdziła Anna Staroselski.

Podkreśliła też, że „doświadczenia z antysemityzmem mają wszyscy Żydzi w Niemczech, to codzienność”. – Obserwujemy wzrost antysemityzmu, również w kontekście pandemii. Kiedy społeczeństwo jest w stanie bezsilności, ludzie mają tendencję do szukania sobie kozłów ofiarnych. Skala tego jest przerażająca – utrzymywała.

Staroselski chce „walczyć o to, by przyszłe pokolenia Żydów mogły żyć bez strachu”. – W moim pokoleniu coraz głośniej i pewniej bronimy swoich praw. Ale antysemityzm jest problemem ogólnospołecznym, a Żydzi nie mogą być jedynymi, którzy z nim walczą – skwitowała.


CZYTAJ WIĘCEJ: Centralna Rada Żydów krytykuje „Duden”. Chodzi o dopisek przy haśle „Żyd”


Źródło: PAP

REKLAMA