
Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ostro skrytykował sposób, w jaki Joe Biden radzi sobie z kryzysem na Ukrainie. Dodał, że gdyby nadal był lokatorem Białego Domu, poradziłby sobie znacznie lepiej.
Rzeczywiście, Joe Biden ogłaszający sankcje wobec Rosji i uciekający przed dziennikarzami, nie sprawiał wrażenia mocnego przywódcy zachodniego świata. Można było sobie zadawać pytanie, czy „leci z nami pilot”?
Donald Trump zauważył, że „Putin nie tylko dostaje to, co chce, ale staje się coraz bogatszy dzięki boomowi na ropę i gaz”. Biden wspomnał o kooperacji z firmami w sprawie zmiany sytuacji, ale warto tu przypomnieć prezydenta Ronalda Reagana, który nakłonił państwa arabskie do zwiększenia wydobycia i spadku cen ropy, co skutkowało zadyszką Związku Sowieckiego w wyścigu zbrojeń.
Donald Trump dodał, że popełniono błędy i gdyby od początku kryzys był „właściwie zarządzany, nie doszłoby do obecnej sytuacji na Ukrainie”. Zauważył też, że miał lepsze relacje z Putinem. Można tu postawić pytanie, czy rosyjski prezydent przy rządach Republikanina ośmieliłby się posuwać tak daleko?
Donald Trump zajął się również działaniami Stanów Zjednoczonych wobec Rosji. Sankcje uznał za „mało istotne w porównaniu z zajęciem kraju i strategicznie położonych terytoriów”.
Były prezydent nie byłby sobą gdyby i nie prowokował. Trump uznał działania Władimira Putina i rozmieszczenie rosyjskich wojsk w separatystycznych „republikach” za posunięcie „inteligentne”. Dodał, że to „sprytna strategia”, którą można by „zastosować na naszej… południowej granicy”…
Źródło: BFM