
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w piątek, że pomimo tego, że Rosja wznowiła nad ranem bombardowanie, to większość wojsk rosyjskich została powstrzymana przed dalszą ekspansją. Ukraińscy obrońcy nie zdołali jednak obronić Wyspy Węży na Morzu Czarnym.
W orędziu wyemitowanym w telewizji Zełenski poinformował, że ataki rosyjskie były wymierzone zarówno w cele wojskowe, jak i cywilne. Prezydent zaznaczył, że rosyjskie działania pokazują, że sankcje nałożone przez Zachód na Rosje są niewystarczające.
Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba poinformował w piątek nad ranem, że stolica Ukrainy, Kijów, znalazła się pod ciężkim ostrzałem rakietowym armii rosyjskiej.
Zakrojoną na szeroką skalę inwazję wojskową na Ukrainę Rosja rozpoczęła w czwartek. Przeprowadzono ataki lotnicze na miasta i bazy wojskowe, wysyłano żołnierzy i czołgi, które przekroczyły granice Ukrainy z wielu kierunków.
Ukraińcy nie zdołali obronić Wyspy Węży
Ukraińscy obrońcy nie zdołali obronić Wyspy Węży na Morzu Czarnym. Po zaciętych walkach z udziałem rosyjskiego lotnictwa szturmowego i pod ostrzałem z okrętów Floty Czarnomorskiej, zginęli wszyscy ukraińscy pogranicznicy.
– Na naszej Wyspie Węży broniący jej „do końca″ chłopcy, pogranicznicy bohatersko zginęli, ale nie poddali się. Wszyscy zostaną pośmiertnie odznaczeni orderami Bohatera Ukrainy – poinformował w nocy Wołodymyr Zełenski. Niewielkiej wyspy broniło 13 pograniczników.
W czwartek władze ukraińskie informowały o zaciętej obronie wyspy, gdzie pomimo „ultimatum wroga”, ukraińscy żołnierze nie poddawali się.
Zełenski poinformował w nocy, że w walkach obronnych Ukraina straciła w sumie w pierwszym dniu wojny 137 żołnierzy. 316 zostało rannych.
Czytaj więcej:
Źródło: PAP