Biały Dom potwierdza, że przekazuje Ukrainie na bieżąco informacje wywiadowcze

Rzecznik Białego Domu Jen Psaki. Zdjęcie: PAP/EPA/Oliver Conteras
REKLAMA

„Dzielimy się z Ukrainą informacjami wywiadowczymi na bieżąco, w czasie rzeczywistym” – przekazała 3 marca rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. Zaprzeczyła tym samym doniesieniom niektórych mediów (portalu Politico) na ten temat. Oznajmiła jednocześnie, że USA nie rozważają ustanowienia zakazu lotów nad Ukrainą.

Paski stwierdziła, że nie chce „wchodzić w szczegóły”, ale dodała, że „konsekwentnie przekazujemy informacje, w tym informacje, których Ukraińcy mogą używać, by rozwijać swoją odpowiedź wojskową na rosyjską inwazję, a doniesienia, że jest inaczej, nie są prawdziwe”.

Dodała, że USA przekazują Ukrainie m.in. informacje na temat rosyjskich planów i ruchów.

REKLAMA

Wcześniej to samo powiedział przedstawiciel Pentagonu, który przyznał jednak, że Ukraińcy mogą mieć w niektórych przypadkach lepsze informacje, bo USA nie posiadają dronów ani żołnierzy na Ukrainie, zaś obserwacja satelitarna była w ostatnich dniach utrudniona ze względu na zachmurzenie.

Psaki odrzuciła jednak prośby ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o ustanowieniu zakazu lotów nad Ukrainą.

„Strefa zakazu lotów wymaga jej egzekwowania. To oznaczałoby w praktyce zestrzeliwanie przez amerykańskie wojsko rosyjskich samolotów, potencjalnie wywołując bezpośrednią wojnę z Rosją, a tego właśnie staramy się uniknąć” – wyjaśniła.

Odnosząc się do prośby Zełenskiego o przysłanie samolotów, przedstawicielka Białego Domu stwierdziła, że decyzja w tej sprawie należy do Pentagonu.

Rzeczniczka zasugerowała też, że USA na razie nie mają zamiaru nakładać sankcji na handel rosyjską ropą i gazem.

Oceniła, że podwyższyłoby to ceny surowców i spowodowało wzrost cen także w USA, podczas gdy podejście administracji polega na maksymalizacji kosztów dla Rosji i minimalizacji kosztów dla Amerykanów.

Źródło: PAP

REKLAMA