Lista karanych rosyjskich oligarchów rośnie, ale na razie zamrożonych lub przejętych aktywów jest niewiele

jacht fot. ilustr. Twitter
REKLAMA
„Czarna lista” Rosjan objętych sankcjami gospodarczymi rośnie. Jednak na razie przechwyconych w Europie posiadanych przez nich dóbr luksusowych jest niezbyt dużo. Media nagłaśniają dość spektakularne historie o jachtach, ale gotówka i inne dobra mogą już być zabezpieczone.

Głośno było o jachcie „L’Amore Vero” rosyjskiego miliardera Igora Setchine’a, który został zajęty w porcie La Ciotat we francuskim departamencie Bouches-du-Rhône w czwartek 3 marca.

Było też kilka innych dość spektakularnych akcji, ale uderzenia tego typu sankcjami nie są jeszcze zbyt bolesne.

REKLAMA

UE nałożyła na Rosję liczne sankcje. Wśród nich jest zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu na terytorium 680 osób, w tym prezydenta Rosji, Władimira Putina. Sankcje dotyczą także 53 podmiotów gospodarczych. Do „czarnej listy” dodawane są kolejne osoby.

Na razie te sankcje obowiązują do 15 marca 2022 r. i mają być odnawiane co sześć miesięcy. Franceinfo przeprowadziło „inwentaryzację” tych działań.

Zamrożenie aktywów może przekształcić się teoretycznie w ich zajęcie. „Zamrożenie” polega na zablokowaniu rachunków bankowych i innych aktywów finansowych. Ma na celu „zapobieganie jakimkolwiek przemieszczeniom, transferom, modyfikacjom, wykorzystaniu i operowaniu funduszami, które skutkowałyby zmianą ich wielkości, kwoty, lokalizacji, własności”.

Po „zamrożeniu” nie można np. sprzedać nieruchomości, przelewać lub wypłacać pieniędzy, czy sprzedawać akcji.

Sankcje nie zatrzymają się na „zamrożeniu”, o czym mówił m.in. francuski minister ekonomii Bruno Le Maire. Możliwe jest także „przejęcie aktywów”. Zajęcie może nastąpić jedynie „w kontekście postępowania karnego, na końcu którego można dokonać ostatecznej konfiskaty”. Samo zamrożenie aktywów wymaga jedynie postępowania administracyjnego.

Minister Bruno Le Maire informował, że np. w jego kraju powołano „grupę zadaniową” w „celu zidentyfikowania wszystkich rosyjskich oligarchów” i ich majątków. Media piszą, że do tej pracy może być zaangażowanych nawet kilkuset inspektorów finansowych.

Ich celem jest identyfikacja aktywów finansowych (rachunki bankowe, inwestycje itp.) oraz mienia (nieruchomości, łodzie itp.) należących do ponad 500 osób i podmiotów objętych sankcjami europejskimi. Wydaje się, że zajęty pierwszy jacht to tylko początek. Chyba, że oligarchowie okazali się sprytniejsi…

Jak na razie we Francji zablokowano w sumie cztery frachtowce i wspomniany jacht. Wartość „L’Amore Vero” szacuje się na 110 mln euro. To 86-metrowa łódź należąca do firmy powiązanej z szefem rosyjskiego giganta naftowego Rosnieft Igorem Sieczinem.

Także we Włoszech zaczęło się od „zamrożenia” jachtu. „Lady M” została przejęta w piątek 4 marca. Jej właścicielem jest rosyjski magnat stalowy Aleksiej Mordaszow, podobno bliski przyjaciel Władimira Putina, objęty sankcjami UE. Wartość statku szacuje się na 65 mln euro.

Według włoskiej „La Stampa”, drugi jacht „Lena”, należący do Giennadija Timczenki, miliardera i współzałożyciela firmy handlującej towarami (Guvnor), został przejęty w San Remo.

Wielka Brytania, oprócz zakończenia systemu „złotej wizy”, który umożliwił bardzo zamożnym inwestorom, zwłaszcza Rosjanom, szybkie uzyskanie pozwolenia na pobyt, zamroziła niektóre aktywa rosyjskich miliarderów. Dotyczyło to np. Aliczera Ousmanowa z Uzbekistanie, który został już wykluczony z klubu Everton. Chelsea pozbywa się z kolei Abramowicz.

W USA lista osób, których dotyczy zamrożenie aktywów, została rozszerzona w czwartek. Teraz rozciąga się również na członków rodzin oligarchów. Na „czarnej liście” są m.in. Nikolaï Tokarew, prezes Transnieftu, czy Siergiej Czemiezow, szef konglomeratu przemysłu obronnego Rostec.

Tam Departament Sprawiedliwości także utworzył w środę komórkę śledczych odpowiedzialnych za ściganie „skorumpowanych rosyjskich oligarchów” i tych, którzy pomagają im omijać sankcje.

Źródło: France Info

REKLAMA