
Połowa ludności Kijowa uciekła z miasta od początku rosyjskiej inwazji. Burmistrz stolicy Ukrainy Witalij Kliczko stwierdził, że niemal co drugi mieszkaniec Kijowa już opuścił miasto. Stolicę Ukrainy zamieszkiwało przed wojną ponad 3,5 miliona ludzi.
„Dziś mieszka tu niecałe dwa miliony ludzi” – powiedział Kliczko w ukraińskiej telewizji i dodał, że „Kijów zamienił się jednak w twierdzę”. „Każda ulica, każdy budynek, każdy punkt kontrolny został ufortyfikowany” – dodał b. bokser.
Migranci napływają na zachodnią Ukrainę, ale też przede wszystkim do Polski oraz do Rumunii, na Węgry i do Mołdawii. Rosja podawała, że na jej terytorium i na Białorusi też jest blisko 150 tys. uciekinierów.
Część uchodźców z Polski, czy Węgier wybiera się jednak dalej, zwłaszcza tam, gdzie mają znajomych, czy rodziny. Rząd Francji „przewiduje” np. napływ do siebie do 100 000 uchodźców z Ukrainy.
Powołano tu nawet międzyresortową komisję (CIC), która ma przygotować się na taki eksodus. 10 marca wjechało do Francji ponad 7200 osób z Ukrainy, o czym informuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Powołany na szefa CIC Joseph Zimet, ocenił, że „w razie potrzeby będziemy gotowi na przyjęcie 50 000, a może i 100 000 uchodźców”. Zimet to były doradca ds. komunikacji Emmanuela Macrona w Pałacu Elizejskim. Francja jest typowym krajem etatystycznym, w którym bez odpowiednich „komisji” nic się nie da…
Źródło: Le Figaro/ AFP