Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Foto: PAP/EPA
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Foto: PAP/EPA
REKLAMA
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kouleba miał czwartek 17 marca poprosić, aby to Turcja była „jednym z gwarantów” ewentualnego porozumienia z Rosją. Informację taką podał jego turecki odpowiednik Mevlüt Cavusoglu.

Cavusoglu przebywał z wizytą we Lwowie. Wyjaśnił, że według Ukrainy gwarantami jakichkolwiek porozumień z Rosją miałby być „układ zbiorowy” z udziałem krajów P5 (pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa) plus Turcji i Niemiec.

Mevlüt Cavusoglu, dzień wcześniej przebywał w Moskwie. Stwierdził, że z rozmów, które przeprowadził w Rosji z MSZ Ławrowem wynika, że Moskwa nie sprzeciwia się takiemu układowi państw – gwarantów.

REKLAMA

Mevlüt Cavusoglu prowadzi mediacje i po tych dwóch spotkaniach dyplomatycznych stwierdził, że „wzrosły nadzieje na zawieszenie broni”.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

17 marca prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan rozmawiał także telefonicznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Przedstawił mu ofertę bezpośredniego spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, które miałoby się odbyć „w Ankarze lub Stambule”.

Recep Tayyip Erdogan nalegał na Putina w sprawie „konieczności otwarcia korytarzy humanitarnych”, aby umożliwić cywilom opuszczenie stref walk. Takie stanowisko przedstawiła w komunikacie prasowym strona turecka.

Źródło: AFP

REKLAMA