
Wiceminister zdrowia w pisowskim rządzie, Waldemar Kraska, w wywiadzie dla programu pierwszego Polskiego Radia wyraził swoje obawy związane z przyjęciem 2 milionów, w większości niezaszczepionych, uchodźców. Warszawski polityk boleje też nad tym, że wojna na Ukrainie zepchnęła tzw. „epidemię” na drugi plan.
Wiceminister warszawskiego rządu stwierdził w programie pierwszym Polskiego Radia, że polską służbę zdrowia mogą zasilić medycy z Ukrainy.
– Mamy sygnały i to z wielu szpitali, że zgłaszają się chętni do pracy, czy to lekarze ukraińscy, czy właśnie ratownicy, czy pielęgniarki. My wprowadziliśmy bardzo prosty system, który umożliwia podjęcie pracy już w czasie epidemii Covidu to zrobiliśmy. W tej chwili jeszcze bardziej uprościliśmy. Już nie tylko do jednego miejsca w którym mogą pracować takie osoby, ale także w każdym miejscu, gdzie są leczeni obywatele Ukrainy – powiedział Kraska.
– Myślę, że to jest ważne, aby ta bariera językowa była przełamywana dlatego także dla tych osób, które chcą podjąć pracę, wprowadziliśmy kurs języka polskiego, w szczególności języka medycznego – dodał.
Jednocześnie pisowski polityk wyraża obawy związane z przyjęciem do polski uchodźców, którzy nie dali się jeszcze zaszczepić i przypomina, że Polacy powinni bać się koronawirusa.
– Wojna zepchnęła epidemię na drugi plan, może nawet i na trzeci, ale niestety koronawirus nie zginął. Także obserwujemy od kilkunastu dni u nas stabilizację. Już nie obserwujemy tak dużych spadków Covid-19. Dzisiaj także praktycznie wynik jest porównywalny z wynikiem sprzed tygodnia. To jest ponad 11660 przypadków, czyli też dość duża liczba – mówi Kraska.
– Także w krajach Europy Zachodniej widzimy wzrosty zakażeń, Niemcy, Wielka Brytania. My obserwujemy bacznie tą sytuacją z nową liczbą uchodźców. To jest 2 miliony dodatkowych osób, które pojawiły się w kraju. To są osoby, które nie są najczęściej zaszczepione – dodaje polityk.
Źródło: Polskie Radio