Francuskie firmy zagubione co do strategii obecności w Rosji

Auchan. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: wikimedia
Auchan. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: wikimedia
REKLAMA
Prezydent Francji Macron miał doradzać firmom ze swojego kraju pewną ostrożność w likwidacji działalności w Rosji. Francja ma tam znaczące interesy i na tym tle doszło do pewnych podziałów. Z jednej strony presja ekonomiczna, z drugiej moralna.

W Rosji obecnych jest ponad 500 francuskich firm, w tym Total, Renault, czy znane sieci handlowe.

Tylko niektóre firmy zdecydowały się opuścić Rosję, choćby ze względów na ochronę swojego wizerunku. Dotyczy to wielu firm z sektora luksusowego.

REKLAMA

Zostać zdecydowała się np. grupa Mulliez, czyli sklepy Auchan, Decathlon, Leroy-Merlin, które zatrudniają w Rosji 77 500 pracowników.

Podobnie firmy Danone, Lactalis, Savencia i Bonduelle, czy producenci win francuskich, które nie chcą wycofywać się z Rosji.

„Naszym priorytetem jest pozostanie w Rosji, zagwarantowanie zbiorów w 2022 r. i być w stanie siać i zbierać, aby zapewnić dostawy żywności w 2022 r. Nie chcemy, aby obecny kryzys przekształcił się w kryzys żywnościowy” – mówił dyrektor generalny Bonduelle Guillaume Debrosse.

Płacą jednak za to w innych krajach, a wezwania do ich bojkotu pojawiły się m.in. w Polsce. W dodatku, jeśli rubel już padanie zupełnie, zamiast zysku, może być i tak globalna strata.

Firmy tłumaczą się też bieżącymi kontraktami. Podobno jednak repatriują nie-rosyjskich pracowników.

Oceniają też straty w przypadku ewentualnego załamania się rosyjskiej gospodarki. Rząd nie udziela żadnych instrukcji postępowania. Minister gospodarki Bruno Le Maire zachęcił nawet koncern Total, by w kontekście rosnących cen gazu i ropy, kontynuował działalność na swoich koncesjach w Rosji.

Francuskie firmy boją się też nacjonalizacji swojego majątku w Rosji, czym Rposja pośrednio straszyła. Spółki zależne podejmują ryzyko utraty wszystkiego razem z wycofanie się z rynku. Total, który kooperuje za pośrednictwem firmy Novatek, powinien np. teoretycznie uzyskać zezwolenie Moskwy na opuszczeniem interesu.

Francuskie media starają się rysować złożoność problemu w kontekście dość powszechnego potępienia rosyjskiej agresji przez Francuzów.

Być może jednak naciski i wezwania do bojkotu w krajach trzecich, gdzie te firmy także prowadzą działalność, mogą tu przeważyć szalę namysłu francuskich przedsiębiorców na korzyść bojkotu Rosji.

Źródło: France Info

REKLAMA