Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. / foto: PAP/DPA
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. / foto: PAP/DPA
REKLAMA
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawiał w niedzielę w Knesecie, jednak część jego wystąpienia nie spodobała się izraelskim politykom, którzy potępili słowa ukraińskiego przywódcy.

Izraelscy ministrowie i ustawodawcy potępili Prezydenta Ukrainy Wołodymira Zełenskiego za porównania rosyjskiej inwazji na Ukrainę do Holokaustu, których dokonał podczas niedzielnego przemówienia w Knesecie.

Zełenski przemawiał w Knesecie

Przemawiając w Knesecie Zełenski mówił m.in., że „Rosjanie posługują się terminologią partii nazistowskiej, chcą wszystko zniszczyć. Naziści nazwali to »ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej«. Teraz na Kremlu otwarcie mówią o ostatecznym rozwiązaniu kwestii ukraińskiej″.

REKLAMA

Czytaj więcej: Zełenski w Knesecie: Musicie dokonać wyboru [VIDEO]


Głosy oburzenia

Szerokim echem odbiło się w izraelskich mediach porównanie Holokaustu z rosyjską inwazją na Ukrainę, które sugerował Zełenski w swoim przemówieniu. „Przywołując Ukraińców, którzy ratowali Żydów podczas Holokaustu, Zełenski pominął rolę ukraińskich bojówek nacjonalistycznych w przeprowadzeniu Holokaustu oraz rehabilitację niektórych z tych samych grup w ostatnich latach”, czytamy na portalu haaretz.com.

„Doceniam prezydenta Ukrainy wspieram naród ukraiński w duchu i w praktyce, ale strasznej historii Holokaustu nie wolno pisać na nowo. Ludobójstwo zostało popełnione również na ziemi ukraińskiej. Wojna jest straszna, ale porównanie jej do okropności Holokaustu i ostatecznego rozwiązania jest oburzające” – napisał na Twitterze minister komunikacji Joaz Hendel.

„Wojna jest zła, trudna, powoduje niepotrzebne ofiary i rozlew krwi, ale nie jest holokaustem. Holokaust to między innymi celowe ludobójstwo, piece, komory gazowe, masowe groby oraz mordowanie z premedytacją kobiet i dzieci. Jedynym słowem, które opisuje Holokaust, jest holokaust. Holokaust nie jest wojną” – napisał Yoav Kisch, członek Knesetu z ramienia partii Likud.

Inny deputowany, Galit Distal Atbaryan, napisał: „Kiedy Zełenski poddał Holokaust metamorfozie, poczułem się, jakby ktoś uderzył mnie w brzuch albo wsadził mi palec do oka, albo jedno i drugie. Może gdybym nie siedział w Knesecie Izraela obok flagi Izraela jako członek parlamentu Izraela, bolałoby to mniej. Może”.

„Przemówienie Prezydenta Zełenskiego było trudne i skłaniające do refleksji. Porównanie z Holokaustem musi zostać odłożone na bok, a my musimy skupić się na uzasadnionym wezwaniu Izraela do podjęcia dalszych działań, czy to w zakresie zwiększenia pomocy humanitarnej, czy też zwiększenia wysiłków mediacyjnych i przyjęcia uchodźców” – napisał z kolei Gilad Kariv, przewodniczący Komisji Konstytucji, Prawa i Sprawiedliwości Knesetu z ramienia Partii Pracy.


Zobacz także: Zełenski przemawiał w Knesecie. Sommer: On chyba naprawdę nie wie… [VIDEO]


Źródło: PAP/haaretz.com/nczas.com

REKLAMA