Auchan zostaje w Rosji z powodów… „humanitarnych”

Auchan. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: wikimedia
Auchan. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: wikimedia
REKLAMA

Grupa, do której należy Auchan, zdecydowała się pozostać w Rosji. Dyrektor generalny Yves Claude broni w niedzielę 27 marca decyzji o utrzymania działalności grupy w Rosji, ponieważ „wyjście jest możliwe na poziomie ekonomicznym, ale nie na poziomie ludzkiego punktu widzenia”.

Sieć jest obecna w Rosji od dwudziestu lat i zatrudnia 30 tys. osób (77 tys. zatrudnionych przez całą grupę Mulliez). Realizuje tam 10% swojej globalnej sprzedaży. Auchan zdecydował się zostać w kraju, nawet jeśli przewiduje ponieść tam straty w 2022 r.

Yves Claude w wywiadzie dla „Journal du Dimanche”, wyjaśnia, że 40% pracowników jest udziałowcami, więc nie chce działać na ich niekorzyść i pozbawiać ich miejsc pracy, a „klientów chleba powszedniego”.

REKLAMA

„Łatwo nas krytykować, ale jesteśmy tutaj, mierzymy się z problemami i działamy na rzecz ludności cywilnej” – dodaje przedstawiciel grupy, do której należą sieci Leroy Merlin, Auchan czy Decathlon. Listkiem figowym ma być decyzja o tym, że Auchan zawiesił swoje inwestycje w Rosji.

Tłumaczą się, że podobnie jak w przypadku innych podmiotów, wycofanie się naraziłoby lokalnych ajentów na procesy sądowe i przejęcie majątku przez rosyjski kapitał, co jest jego zdaniem posunięciem „kontrproduktywnym”.

„Decyzja nie jest łatwa, ale jestem przekonany, że jest słuszna, czuję wsparcie akcjonariuszy, pracowników, partnerów, a także polityków” – zapewnia Yves Claude. „Pan Zełenski to bardzo odważny człowiek, którego szanuję (…) ale jego słowa są niesprawiedliwe” – dodaje szef Auchan.

„Najważniejsze dla nas jest zachowanie pracy naszych współpracowników i zapewnienie naszej podstawowej misji, którą jest kontynuacja dostarczania żywności dla populacji w tych dwóch krajach” – dodaje.

Na Ukrainie Auchan prowadzi tylko 43 sklepy i zatrudnia 6000 pracowników. Rachunek jest więc prosty. Celem uspokojenia krytyki, dyrektor podaje też, że „setka ukraińskich pracowników została przyjęta do sklepów firmy za granicą”, a „udziałowcy przeznaczą część dywidendy na pomoc uchodźcom”.

Źródło: AFP/ JDD

REKLAMA