Kraje G7 uznały, że pomysł Putina jest „nie do zaakceptowania”

Władimir Putin. Źródło: PAP
Władimir Putin. Źródło: PAP
REKLAMA
Ministrowie państw należących do G7 uważają, że jest to „jednostronne i wyraźne naruszenie istniejących umów”. W poniedziałek 28 marca dodali, że pokazuje to, że prezydent Rosji Władimir Putin został przyparty do muru.

Opinię o tym, że Putin „ma za plecami tylko ścianę″ wyraził, co ciekawe, niemiecki minister gospodarki Robert Habeck. Moskwa tymczasem twierdzi, że to jego kraj w przypadku zakręcenia rosyjskiego kurka poniesie największe straty.

Ministrowie G7 zgodzili się, że ze strony Putina było to jednostronne i wyraźne naruszenie istniejących umów, a „płatność w rublach jest niedopuszczalna″ – powiedział po wirtualnej naradzie Robert Habeck.

REKLAMA

Władimir Putin ogłosił w zeszłym tygodniu, że Rosja nie będzie dłużej akceptować płatności w dolarach lub euro za dostawy gazu do UE i dał rosyjskim władzom tydzień na opracowanie nowego systemu rozliczeń w rublach.

Tymczasem niemiecki minister oświadczył, że prosi „zainteresowane firmy, aby nie odpowiadały na prośbę Putina”. Dodał, że to próba podzielenia Zachodu. Niemcy w tym roku przewodniczą G7, do której należą także USA, Francja, Wielka Brytania, Kanada, Japonia i Włochy. Wcześniej, pomysł Putina spotkał się z krytyką także np. Warszawy.

Niemcy są rzeczywiście szczególnie zależne od rosyjskiego gazu. Przed wojną Rosja dostarczała im ponad 55% zapotrzebowania. Teraz Berlin stara się zmniejszyć swoją zależność, ale realnie ocenia się, że będzie to możliwe dopiero w połowie 2024 roku. Wcześniejsza współpraca odbija się im czkawką.

Teraz niemiecki rząd chce budować terminale LNG i jest nawet nastawiony na „długoterminowe dostawy”. Niedawno wspomniany Robert Habeck odwiedzał w tym celu kraje Zatoki Perskiej.

Na decyzję G7 odpowiedział rzecznik Kremla Pieskow, który powiedział, że Rosja nie dostarczy gazu za darmo, jeśli UE odmówi płacenia w rublach… Dodał, że rząd i Gazprom „omawiają teraz szczegóły płatności za gaz dostarczany do nieprzyjaznych krajów w rublach i nie ma mowy o darmowych dostawach.

Źródło: AFP

REKLAMA