Wiceminister finansów nie wie, ile straci na „Polskim Ładzie”. Dziambor: „Dobre prawo uchwalili, nie?”

Artur Dziambor Źródło: YouTube/Konfederacja
Artur Dziambor Źródło: YouTube/Konfederacja
REKLAMA

Okazuje się, że „Polski Ład”, zwany potocznie „polskim wałem” lub „pisowskim nieładem”, jest tak skomplikowany, że nawet wiceminister finansów w pisowskim rządzie nie wie, ile na nim straci. Artur Dziambor nie kryje zażenowania tą sytuacją.

– Do 24 stycznia pracowałem w innym miejscu. W styczniu jeszcze nie naliczano mi wynagrodzenia za pracę w Ministerstwie Finansów, tylko doliczono je do wynagrodzenia za luty. Dopiero marcowe wynagrodzenie będzie punktem odniesienia. Na pewno jest niższe, ale nie jestem w stanie powiedzieć o ile – powiedział Artur Soboń w wywiadzie dla czwartkowego „Faktu”.

Zażenowania tą sytuacją nie kryje Artur Dziambor – przedstawiciel wolnościowego skrzydła Konfederacji.

REKLAMA

– Dobre prawo uchwalili, nie? Ale jak ostrzegaliśmy, że nie wiedzą nad czym głosują, bo na przeczytanie 680 stron mieli dzień, to nikt nie chciał słuchać. Jeśli wiceminister finansów nie wie jak działa prawo, to skąd „Kowalski” ma wiedzieć?! – napisał w mediach społecznościowych wolnościowiec.

Źródło: Fakt, NCzas

REKLAMA