Po kontroli okazało się, że „wioskę olimpijską” Paryż 2024 budują zatrudnieni „na czarno”

Saint Denis. W tle bazylika Fot. Twitter V4
Saint Denis. W tle bazylika Fot. Twitter V4
REKLAMA

Kilkunastu pracujących „na czarno” robotników odkryto na budowie wioski olimpijskiej w podparyskim Seine-Saint-Denis. Ujawniła to przeprowadzona na budowie inspekcja.

Za prace na tej gigantycznej budowie zlokalizowanej w mieście Saint-Denis, odpowiada firma Solideo. To ona wznosi obiekty olimpijskie i ma na to przewidziany budżet 4 mld euro. 1,5 miliarda to środki publiczne.

Wioska olimpijska ma pomieścić za dwa lata ponad 10 000 sportowców, którzy przyjadą na letnie igrzyska w 2024 roku.

REKLAMA

Kontrolerów na budowę wysłała miejscowa inspekcja pracy po donosie związku zawodowego CGT. Zatrudnianie „na czarno” pracowników dotyczy firm podwykonawczych. Solideo odcięło się od tego procederu.

W oświadczeniu napisali, że jest to „również sprzeczne z duchem olimpijskim” (?). Podwykonawcom przypomniano o zasadach fair-play, ale nie zmienia to faktu, że firmy działają pod presją czasu, a w sektorze budowlanym brakuje pracowników.

Budowa „wioski” ma być jednak „modelowa”. Od rozpoczęcia prac przy igrzyskach przeprowadzono prawie sto kontroli. Można się tylko zastanawiać, że skoro złapali „tuzin”, to ilu nielegalnym pracownikom udało się przed kontrolerami uciec…?

Źródło: Le Figaro/ AFP

REKLAMA