Miami szczęśliwe dla polskiego tenisa

Iga Świątek podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio.
Iga Świątek foto: Screen Eurosport 1
REKLAMA

Iga Świątek wygrała w finale z japońską tenisistką Naomi Osaką 6:4, 6:0 i zwyciężyła w prestiżowym turnieju rangi WTA 1000 w Miami. Polka w poniedziałek oficjalnie obejmie prowadzenie w światowym rankingu. Z kolei Hubert Hurkacz wespół z Amerykaninem Johnem Isnerem triumfowali w grze podwójnej tenisowego turnieju ATP Masters 1000. W finale pokonali rozstawioną z numerem szóstym parę holendersko-brytyjską Wesley Koolhof, Neal Skupski 7:6 (7-5), 6:4.

Dla Świątek to szósty zawodowy triumf, a piąty w cyklu WTA. W poprzednim sezonie zwyciężyła w Adelajdzie i Rzymie.

Pod koniec lutego wygrała turniej w Dausze, a dwa tygodnie temu podbiła Indian Wells. Jej największym sukcesem pozostaje wielkoszlemowy tytuł z Paryża z 2020 roku.

REKLAMA

Jedyny finał imprezy WTA przegrała w debiucie na tym etapie w Lugano w 2019 roku.

Ostatnie tygodnie to dominacja polskiej 20-latki na światowych kortach. Wygrała 17 ostatnich meczów, jest niepokonana od połowy lutego. Z jej tegorocznym bilansem 26-3 nie może się równać żadna inna tenisistka.

„Zawsze myślałam, że zostanę liderką rankingu w innych okolicznościach (karierę nagle zakończyła Australijka Ashleigh Barty – przyp. PAP). Nie miałam wrażenia, że naprawdę na to zasługuję. Po tym turnieju czuję jednak, że zasłużyłam na to odrobinę bardziej, bo wygranie go było naprawdę trudne i daje mi to dużo pewności siebie. Mam teraz więcej zaufania do moich możliwości” – mówiła 20-letnia polska tenisistka.

Świątek została trzecią tenisistką w historii, która w sezonie wygrała co najmniej trzy imprezy z rzędu rangi 1000. Triumfowała w Dausze, Indian Wells i Miami.

Wcześniej dokonały tego Amerykanka Serena Williams (2013 – Miami, Madryt, Rzym, Toronto) i Dunka Caroline Wozniacki (2010 – Montreal, Tokio, Pekin). Świątek jako jedyna wygrała trzy pierwsze w sezonie imprezy tej rangi.

Jej rywalka Osaka to była liderka światowego rankingu. W 2021 miała kłopoty natury psychicznej, zmagała się z depresją, opuściła sporą część poprzedniego sezonu i do turnieju w Miami córka Japonki i Haitańczyka – określana z uwagi na liczne kontrakty reklamowe „najbogatszą sportsmenką świata” – przystąpiła jako 77. rakieta globu.

W starciu ze Świątek nie miała wiele do powiedzenia. Dziesięć minut trwał gem otwarcia, w którym Japonka serwowała. Ostatecznie obroniła dwa break pointy i objęła prowadzenie 1:0, ale był to zwiastun jej kłopotów w tym meczu.

W drugiej partii Polka praktycznie zmiotła rywalkę z kortu. Nieważne, czy serwowała ona, czy Japonka gemy błyskawicznie padały jej łupem.

Ostatecznie ze zwycięstwa w meczu cieszyła się po godzinie i 19 minutach. To była jej druga konfrontacja z Osaką. Zrewanżowała się za porażkę z sierpnia 2019 roku w 1/8 finału imprezy w Toronto.

W Miami, gdzie w 2012 roku najlepsza okazała się Agnieszka Radwańska, Świątek nie straciła nawet seta. Za zwycięstwo na Florydzie otrzymała 1,23 mln dolarów premii.

Źródło: PAP

REKLAMA