Rosyjska „oferta” dla Ukraińców: „Złóżcie broń do 6 rano 5 kwietnia. Gwarantujemy wam zachowanie życia”

Mariupol. Fot. screen Twitter
Mariupol. Fot. screen Twitter
REKLAMA

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej wezwało ukraińskie formacje w Mariupolu do złożenia broni w dniu 5 kwietnia i obiecało im zachowanie życia. Skąd my to znamy…

Rosyjskie Siły Zbrojne, „postępując wyłącznie z humanitarnych pobudek”, wezwały jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy, bataliony obrony terytorialnej i zagranicznych najemników do złożenia broni do godz. 06:00 czasu moskiewskiego w dniu 5 kwietnia.

Poinformował o tym szef Narodowego Centrum Kontroli Obrony Federacji Rosyjskiej Michaił Mizincew.

REKLAMA

Według niego ukraińskie formacje w Mariupolu zostały „poproszone o złożenie broni i wyjazd uzgodnioną ze stroną ukraińską trasą w kierunku Zaporoża na tereny kontrolowane przez Kijów”.

„Wszystkim, którzy złożą broń, gwarantuje się zachowanie życia” – powiedział Mizincew.

Według niego rosyjskie wojsko proponuje ustanowienie od godziny 09:00 w dniu 5 kwietnia „ciągłego połączenia między stroną rosyjską i ukraińską w celu wzajemnej wymiany informacji”; od 09:30 siły armii rosyjskiej i DRL oraz wojska ukraińskie muszą ogłosić „tryb całkowitej ciszy”; od 10:00 do 13:00 – przeprowadzić „wyjście wszystkich bez wyjątku ukraińskich oddziałów zbrojnych i zagranicznych najemników bez broni i amunicji”.

„Rzeczywisty początek 'reżimu milczenia’ to godzina 09:30 (czasu moskiewskiego) – przy wyjeździe z Mariupola w kierunku Manguszu obie strony mają być oznaczone podniesionymi flagami: od strony rosyjskiej – czerwona, od strony ukraińskiej – biała wzdłuż cała linia kontaktu” – powiedział Mizincew.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że Moskwa liczy na wsparcie Turcji ws. złożenia broni w Mariupolu 5 kwietnia przez siły ukraińskie.

„Wyrażamy nadzieję, że koledzy tureccy będą mogli wszelkimi sposobami wpływać zarówno na przedstawicieli władz Kijowa, jak i bezpośrednio na dowódców ukraińskich formacji zbrojnych pozostających w Mariupolu” – powiedział Mizincew.

Polacy bardzo dobrze znają rosyjskie gwarancje „zachowania życia” z historii. Zazwyczaj kończyły się one na Łubiance, w łagrach lub w dołach śmierci…

Źródło: interfax

REKLAMA