
40 dni wojny na Ukrainie wywołało u naszych zachodnich sąsiadów, podobnie jak większości krajów UE, gwałtowny wzrost cen. Jest spowodowany wzrostem cen surowców, ale dotyka już zwykłych obywateli.
Inflacja nigdy nie była tak wysoka od 40 lat. 7,3 proc. nie jest europejskim rekordem, ale niektórzy twierdzą, że na tak dużej gospodarce, inflacja zadziała z opóźnieniem.
Reportaże z Berlina pokazują ogołocone półki supermarketów. Zniknęła m.in. mąka i olej słonecznikowy przed zapowiedzią podwyżki cen. Cena paczki chipsów wzrosła o 25 proc., wody mineralnej o 31 proc., a makaronu o 22 proc..
Wojna na Ukrainie spowodowała gwałtowny wzrost cen surowców w rolnictwie i przemyśle, co znajduje odzwierciedlenie w sklepach. Wzrost cen niektórych towarów wynosi czasami 40% – komentuje Thomas Roeb, ekonomista z Uniwersytetu w Bonn-Rhein-Sieg.
Rząd poinformował, że przeznacza 16 mld euro na doraźną pomoc, w tym na premie dla pracowników.
Przypomnijmy, że prezes Deutsche Banku Christian Sewing stwierdził, że odcięcie od rosyjskiego gazu doprowadzi do recesji w Niemczech i pojawienia się zjawiska długoterminowej inflacji.
Źródło: France Info