Media milczą na temat tego dokumentu. Konfederacja: Kto tu jest szurem? [VIDEO]

Warszawa, 06.04.2022. Posłowie Konfederacji Artur Dziambor (C), Robert Winnicki (L) oraz Dobromir Sośnierz (P) podczas konferencji prasowej w Sejmie. Foto: PAP
Warszawa, 06.04.2022. Posłowie Konfederacji Artur Dziambor (C), Robert Winnicki (L) oraz Dobromir Sośnierz (P) podczas konferencji prasowej w Sejmie. Foto: PAP
REKLAMA

Podlegająca pod ministra zdrowia rządowa Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji opublikowała dokument, który z pewnością zmroził wielu zatwardziałych sanitarystów. Konfederacja zrobiła w związku z tym specjalną konferencję prasową.

„Zalecenia postępowania diagnostycznego w sytuacji zmniejszenia zagrożenia epidemicznego związanego z COVID-19” to dokument opublikowany niedawno przez rządową Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Autorami zaleceń są członkowie Komitetu Sterującego pracami nad Zaleceniami w COVID-19: prof. dr hab. n. med. Rafał Niżankowski (Przewodniczący Rady Przejrzystości, Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia), prof. dr hab. n. med. Michał Myśliwiec (Wiceprzewodniczący Rady Przejrzystości, I Klinika Nefrologii i Transplantologii UM Białystok oraz Akademia Nauk Stosowanych w Łomży), prof. dr hab. n. med. Piotr Szymański (Wiceprzewodniczący Rady Przejrzystości, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA).

REKLAMA

Konsultacje merytoryczne zaleceń przeprowadzili: dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas, prof. UMW (Konsultant krajowy w dziedzinie medycyny rodzinnej, Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, Kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu), prof. dr hab. n. med. Andrzej Horban (Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych), dr hab. Rafał Gierczyński, prof. NIZP-PZH (Z-ca Dyrektora ds. Bezpieczeństwa Epidemiologicznego i Środowiskowego NIZP-PZH), dr hab. n. o zdr. Grzegorz Juszczyk (Dyrektor NIZP-PZH – Państwowy Instytut Badawczy) oraz Krzysztof Saczka (Główny Inspektor Sanitarny).

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

W zleceniach które są do pobrania na stronie NFZ TUTAJ możemy przeczytać m.in.:

Zalecenia postępowania diagnostycznego w sytuacji zmniejszenia zagrożenia epidemicznego związanego z COVID-19. Warszawa 22.03.2022r.
Zalecenia postępowania diagnostycznego w sytuacji zmniejszenia zagrożenia epidemicznego związanego z COVID-19. Warszawa 22.03.2022r.

W mediach sprawa przeszła bez większego echa, bo oto okazuje się, że masowe testowanie mogło dawać szokująco wysoki odsetek wyników fałszywie pozytywnych u pacjentów bezobjawowych czyli innymi słowy większość osób bez żadnych objawów choroby, którym na teście wyszło zakażenie wirusem SARS-COV2, mogło tego wirusa w ogóle nie mieć.

Tematu nie odpuściła jednak Konfederacja.

Sośnierz: Kto tu jest szurem?

– Kolejna sytuacja, kiedy historia przyznaje nam rację – powiedział poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz na specjalnej konferencji prasowej.

– Po wielu miesiącach wyzywania nas od 'szurów antynaukowych’ i negacjonistów rząd oficjalnie przyznaje, że wyniki testów PCR są w dużej mierze dodatnio fałszywe – dodał.

Sośnierz zacytował wypowiedz dra Pawła Basiukiewicza z Twittera:

„Ale proszę państwa, zrozumcie co tu jest napisane, bo może to nie jest jasne: Dla PCR wykonanego „przesiewowo” u bezobjawowych: Między „falami” 8-9 przypadków na 10 testów pozytywnych było FAŁSZYWYCH. Podczas „fal” od 3 do 6 przypadków na 10 było FAŁSZYWYCH”

– Szczerze mówiąc skala fałszywych wyników nawet mnie zaskoczyła, bo ja oczywiście wielokrotnie sam krytykowałem to podejście, które pompuje tę epidemię poprzez masowe testowanie ludzi bezobjawowych, tylko po to, żeby ludzi straszyć, natomiast skala jak bardzo te testy okazały się zawodne nawet mnie zdumiała – powiedział Dobromir Sośnierz.

– Zdecydowana większość tych pozytywnych przypadków, to była iluzja czysto statystyczna, to były fałszywie produkowane przypadki w laboratoriach, gdzie ludzie nie byli nawet zakażeni – dodał.

– Historia po raz kolejny przyznaje nam rację i pytamy: kto tu jest szurem? – zapytał retorycznie Sośnierz.

Winnicki: Nigdy więcej

Poseł Konfederacji Robert Winnicki wspomniał o szkodach jakie wyrządziła spirala zamykania szpitali i gospodarki i wezwał do rozliczenia winnych.

– Myśmy przestrzegali przed tym, że zamknięcie służby zdrowia i zredukowanie problemu leczenia ludzi do tematu covida zbierze swoje śmiertelne żniwo. I niestety zebrało – powiedział Winnicki.

– 200 000 nadmiarowych zgonów to w dużej mierze – nie mówimy, że wyłącznie, że nie ma w tym zgonów covidowych – ale to w dużej mierze po prostu efekt fatalnej i błędnej polityki ministerstwa zdrowia i całego rządu. Czas wreszcie powiedzieć, że ten który sadzi się, że będzie reformatorem polskich szpitali, Adam Niedzielski i jego poprzednicy, popełnili dramatyczne błędy – mówił poseł Winnicki.

– Powierzyli zdrowie milionów Polaków ekspertom, którzy tworzyli modele teoretyczne, których nie potwierdzała praktyka. Nie weryfikowali swoich założeń mimo, że trwało to miesiącami, latami. Ta polityka doprowadziła do wielu tysięcy nadmiarowych zgonów. Opieranie się na magicznej wręcz wierze w pewne założenia, których się nie weryfikuje – to jest fatalne.

– Nawołujemy do tego, żeby wyciągnąć z tego wnioski i przystąpić do poważnej reformy służby zdrowia. Nigdy więcej lockdownów, nigdy więcej segregacji sanitarnej. Ilu tragedii można by uniknąć gdyby postulaty Konfederacji były zrealizowane? – pytał Winnicki.

Dziambor: To były zachowania patologiczne

Poseł Artur Dziambor przypomniał jakie fatalne konsekwencja na wielu polach życia Polaków miały polityczne decyzje rządzących, niby to motywowane naszym dobrem.

– W marcu 2020 roku na mównicy sejmowej powiedziałem, że jeżeli rząd zdecyduje się aby stworzyć system szpitali jednoimiennych, czyli zamknie szpitale na inne choroby i będzie tylko obsługiwać tę jedną chorobę, to po roku będziemy mieli epidemię „rakowców”, zawałowców, udarowców i wszystkich innych chorób, które nie były leczone na czas. To się niestety wydarzyło – mówił poseł Dziambor.

– 200 tys. nadmiarowych zgonów to jest smutny wynik tej złej politycznej decyzji, co do której my Konfederacja złożyliśmy doniesienie do prokuratury, złożyliśmy wniosek do NIK, o to żeby pokazano nam jaki był łańcuch dowodzenia, kto dokładnie takie decyzje podejmował, ponieważ ostatecznie za te polityczne decyzje odpowiedzialność powinien ponieść jedne człowiek, albo grupa ludzi, którą doskonale państwo znacie – nazywają się naszym rządem – wskazał poseł Konfederacji.

– To są ludzie, którzy spowodowali te wszystkie problemy, które nasze społeczeństwo miało przez ostatnie dwa lata. Od początku utrzymywaliśmy jedno konkretne stanowisko – covida należy leczyć tak, jak każdą inną chorobę. Nie robić wokół tego dodatkowych żadnych działań, nie zmuszać całej Polski do noszenia wszędzie maseczki, nie zamykać milionów ludzi w domach na „kwarantannach wydobywczych” za niewinność, nie zamykać szkół i zmuszać młodzież do tego, żeby siedziała przed laptopami przez 1.5 roku, nie zamykać pubów, restauracji, siłowni i wszystkich innych miejsc, sklepów, centrów handlowych itd. – mówił Dziambor.

– Nie doprowadzać do tego, że rząd musiał wydać 200 miliardów złotych, które musiał dodrukować powodując gigantyczną inflację tylko po to, żeby udawać, że coś robi. Wszystko to, co działo się przez ostatnie dwa lata ma konkretne nazwiska, które można wymienić i te dwa lata powinny zostać rozliczone – dodał.

– Cieszymy się, że jest już po, ale nadal mamy stan epidemii, cały czas nie został odwołany. On został na razie tymczasowo zawieszony ponieważ nigdy nie wiadomo czy w październiku znowuż nie trzeba będzie wrócić do tego scenariusza zamykania całej Polski, po to, żeby znów bawić się w tę inżynierię społeczną, w którą bawiło się Prawo i Sprawiedliwość na Polakach. Nigdy więcej lockdownow, odwołać stan epidemii natychmiast, rozliczyć winnych, postawić ich przed Trybunałem Stanu najlepiej, opowiedzieć Polakom jak naprawdę było – apelował poseł Dziambor.

– To co dzisiaj przedstawiliśmy, to jest dowód na to, że mieliśmy rację. Byliśmy cały czas wytykani palcami, wyrzucani z sal, karani. Ja miałem nie raz nawet w Sejmie sytuacje, kiedy posłowie nie chcieli ze mną do windy wejść, ponieważ ja maseczki nie nosiłem. To były zachowania patologiczne, z jednej strony smutne, z drugiej strony śmieszne. Mam nadzieję, że z tej całej psychozy nasze społeczeństwo wyjdzie. Już dzisiaj słyszałem taką rozmowę miedzy posłankami: „- Wiesz co, bez tej maseczki to się czuje jakbym taka trochę naga była…” Tak bardzo poszło to na głowę niestety niektórym – skwitował Dziambor.

Poniżej pełne nagranie z konferencji Konfederacji.

REKLAMA