Wielka Brytania częściowo upaństwawia zarządzanie swoją siecią elektroenergetyczną

Farma wiatrowa / Fot. PAP/DPA
Farma wiatrowa / Fot. PAP/DPA
REKLAMA

Renacjonalizacja dotyczy działalności spółki giełdowej National Grid. Londyn chce utworzyć nowy organ zarządzający brytyjską siecią energetyczną, który zapewni bezpieczeństwo jej systemu. Oficjalnie mówi się także o „bezbolesnym” przejściu na „neutralność emisyjną CO2” i włączenie nowych technologii.

To część nowej brytyjskiej strategii energetycznej, która zostanie szczegółowo ogłoszona w czwartek 7 kwietnia.

Komunikat prasowy Ministerstwa Energii i Przemysłu zapowiada, że „wobec wysokich światowych cen hurtowych gazu i zagrożenia sieci elektroenergetyczne po inwazji Rosji na Ukrainę, konsumenci stoją w obliczu rosnących kosztów i istnieje pilna potrzeba zabezpieczenia i zwiększenia krajowej produkcji energii”.

REKLAMA

„Nadzór nad brytyjskim systemem energetycznym powierzamy nowemu organowi publicznemu” – zapowiedział minister energetyki Kwasi Kwarteng. Reforma ma uprościć system i pozwolić na lepszą integrację z nim systemu odnawialnych źródeł energii i wodoru.

National Grid została sprywatyzowana w 1990 r. jeszcze w czasach, kiedy premierem była Margaret Thatcher. Nie wiadomo, skąd rząd weźmie pieniądze na nacjonalizację firmy. Kilka dni wcześniej, informowano, że National Grid sprzedaje za 4,2 miliarda funtów 60% swoich udziałów w NGG, konsorcjum utworzonemu przez australijski fundusz inwestycyjny Macquarie i British Columbia Investment Management Corporation (BCI).

Celem uniezależnienie swojej energetyki, Londyn planuje nadal rozwijać pomocniczą rolę energetyki wiatrowej, ale przede wszystkim uruchomić nowe elektrownie jądrowe. Planuje się też zwiększać wydobycie gazu i ropy na Morzu Północnym.

Źródło: AFP

REKLAMA