
Szokujące słowa byłego ministra obrony i szefa podkomisji smoleńskiej. Na antenie TV Trwam Antoni Macierewicz stwierdził, że w jego ocenie „zawarty w raporcie i załącznikach jest materiałem, który wystarczy do skierowania sprawy zabójstwa smoleńskiego do Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu”.
Antoni Macierewicz gościł w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam w przededniu 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Mówił na temat rezultatów prac Podkomisji ds. Ponownego Zbadnia Wypadku Lotniczego.
– Nasza wiedza jest olbrzymia. Załączniki zawierające materiał dowodowy mają ponad 10 tysięcy stron i kilkanaście filmów (…). Moim zdaniem materiał dowodowy zawarty w raporcie i załącznikach jest materiałem, który wystarczy do skierowania sprawy zabójstwa smoleńskiego do Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – oświadczył.
– Myślę, że podobnie jak Ukraina, Niderlandy i Australia, które skierowały sprawę lotu MH17 linii, tak i polski rząd może – po opublikowaniu raportu – to zrobić. Tak powinno się stać – dodał Macierewicz.
Były szef MON podał też datę przedstawienia raportu podkomisji smoleńskiej – tego samego, który zatwierdziła on już 10 sierpnia 2021 roku. – Raport, który zostanie przedstawiony 11 kwietnia opinii publicznej, jest tym samym raportem, który 10 sierpnia 2021 roku został zatwierdzony przez Podkomisję ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego. Wszyscy członkowie komisji go zatwierdzili – zaznaczył.
Jak podkreślił, w raporcie „zostały rozwinięte załączniki, które są przedstawione szerzej, ale dalej są to te same załączniki”.
– Wszystko zostało zatwierdzone przez wszystkich członków komisji. Pod tym względem nie ma ani żadnych różnic prawnych, ani merytorycznych. Chodziło o to, aby rodziny mogły zapoznać się z raportem, zanim zostanie on przedstawiony opinii publicznej. Tak było przez cały okres od 10 sierpnia 2021 roku do dzisiaj. Teraz raport zostanie przedstawiony opinii publicznej – mówił Macierewicz. Jak podkreślał, wymagało to wiele czasu, ponieważ same załączniki liczą przeszło 10 tys. stron i kilkanaście filmów.
W ocenie Macierewicza, hipoteza jakoby głównymi winnymi katastrofy smoleńskiej byli prezydent Lech Kaczyński i gen. Andrzej Błasik jest „klasyczną rosyjską wersją”, w której wina spada na tych, którzy „zostali zamordowani w wypadku”, a „prawdziwi sprawcy mają być zasłonięci zasłoną dymną, agresywną propagandą, która jest niesłychanie bezczelna”.
– Kłamstwo smoleńskie jest istotnym elementem, który w Polsce był reprezentowany przez ówczesnych ministrów obrony narodowej, z których niektórzy są współodpowiedzialni za to, co się stało. Pan minister Tomasz Siemoniak w sierpniu 2010 roku zatwierdził raport pana Jerzego Millera, który obarczył odpowiedzialnością polskich pilotów i armię. To był atak na polskich pilotów i polską armię. Dzisiaj, gdy widzimy, jak brutalnie i zbrodniczo atakowana jest Ukraina, lepiej jest nam sobie uświadomić, że tak naprawdę zbrodnia smoleńska była pierwszym aktem przejścia Rosji do polityki zbrodniczej – stwierdził.
Źródło: radiomaryja.pl