
Grzegorz Schetyna na Twitterze nazwał francuską kandydatkę na prezydenta, Marine Le Pen, „kandydatką Putina”. Tomasz Sommer odpisał mu w kilku ostrych słowach.
– W niedzielę wybory prezydenckie we Francji. Wspieranie w nich Marine Le Pen przez polityków #PiS, jest bezmyślne i prowadzi do dyplomatycznej katastrofy. To przepis na to, jak zaszkodzić sobie, Francji, UE i NATO. Tego wsparcia dla kandydatki Putina, Europa nigdy nam nie zapomni – napisał w swoich mediach społecznościowych Grzegorz Schetyna, były szef Platformy Obywatelskiej/Koalicji Obywatelskiej.
Jego wpis nie uszedł uwadze Tomasza Sommera, redaktora naczelnego „Najwyższego Czasu!”. Wolnościowy dziennikarz ostro skomentował wpis polityka.
– Jeśli Le Pen jest kandydatką Putina to oczywiście KO, począwszy oczywiście od samego „dziadka z Wehrmachtu” to partia Hitlera – napisał Sommer.
Chodzi oczywiście o dziadka Donalda Tuska, z którego pisowska propaganda zrobiła kiedyś niemieckiego żołnierza. W rzeczywistości Józef Tusk, jak wielu innych Kaszubów, został najpierw wywieziony do obozu koncentracyjnego Stutthof, a w 1944 roku zgodnie z decyzją Rzeszy o wcielaniu ludności kaszubskiej do Wehrmachtu, przymusowo wcielony do niemieckiego wojska, z którego jednak uciekł i dołączył do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Według Sommera z Le Pen zrobiono zwolenniczkę Putina w podobny, propagandowy sposób.
– Ale na poważnie – Le Pen, podobnie jak Polska, walczy z Komisją Europejską, więc jej wygrana jest w polskim interesie – stwierdza dalej Tomasz Sommer.
Jeśli Le Pen jest kandydatką Putina to oczywiście KO, począwszy oczywiście od samego "dziadka z Wehrmachtu" to partia Hitlera. Ale na poważnie – Le Pen, podobnie jak Polska, walczy z Komisją Europejską, więc jej wygrana jest w polskim interesie. https://t.co/GaqNTpLHwe
— Tomasz Sommer (@1972tomek) April 9, 2022








