Poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke podczas konferencji prasowej w Sejmie, 10 bm. (rg/doro) PAP/Rafał Guz
Janusz Korwin-Mikke podczas konferencji prasowej w Sejmie. (rg/doro) PAP/Rafał Guz
REKLAMA
Na poniedziałek 11 kwietnia zaplanowano ujawnienie raportu podkomisji smoleńskiej. Jej przewodniczący Antoni Macierewicz zdążył już jednak przedstawić niektóre zawarte w nim tezy. Do sprawy odniósł się na Twitterze jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke.

Raport z badania katastrofy pod Smoleńskiem zawiera jednoznaczną odpowiedź, przyczyną techniczną były dwie, przynajmniej dwie, eksplozje, które zniszczyły samolot, ale były też przyczyny polityczne – powiedział w poniedziałek przewodniczący podkomisji smoleńskiej, wiceprezes PiS Antoni Macierewicz.

Zapytany rano w Programie Pierwszym Polskiego Radia, czy w raporcie znajdzie się „jasna i jednoznaczna” odpowiedź na pytanie, co się stało 10 kwietnia 2010 r. Macierewicz odpowiedział, że tak.

REKLAMA

– Raport zawiera jednoznaczną odpowiedź, jednoznaczną analizę oraz wyniki naszych długotrwałych i niesłychanie trudnych prac; bo trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że było to jedyne takie badanie, jakie znamy w historii badań wypadków lotniczych – powiedział.

Macierewicz przyznał też, że badania koncentrowały się na analizowaniu aspektów technicznych, i – jak dodał – „z tego punktu widzenia oczywiście eksplozja była jednym z możliwych wariantów” badanych przez podkomisję. Jak dodał, „ostateczną wersją była eksplozja, która znalazła potwierdzenie w materiale dowodowym”.


CZYTAJ WIĘCEJ: Macierewicz wciąż nadaje: „Przynajmniej dwie eksplozje, które zniszczyły samolot”


Do sprawy katastrofy smoleńskiej odniósł się na Twitterze Janusz Korwin-Mikke. Zwrócił uwagę na ważny aspekt.

„Wszystkie systemy mówiły «W GÓRĘ» a pilot ciągnął W DÓŁ. Wystarczy.
Ciekawe: Kreml nie miał motywu, ale motyw miały NASZE służby (śp. Lech Kaczyński miał ujawnić anex raportu w/s WSI!). A śledztwo w ogóle nie podjęło tego tematu!” – zaznaczył.

REKLAMA