Oburzony widz zadzwonił do TVN. Miny w studiu BEZCENNE [VIDEO]

Tomasz Sianecki Źródło: Twitter
Tomasz Sianecki Źródło: Twitter
REKLAMA
Do studia „Szkła Kontaktowego” w TVN24 zadzwonił widz, którego oburzyła postawa stacji w pewnej sprawie. Prowadzący Tomasz Sianecki próbował bronić honoru TVN-u, ale dzwoniącego nie przekonał.

– Dlaczego po dziś dzień Leroy Merlin jest promowane. Przecież to jest – razem z Decathlonem, razem z Auchan… Polacy ładnie się zachowali wobec Ukraińców. Dlaczego wy, jako media, propagujecie sankcje, a nie umiecie zrezygnować z reklam tego cholernego Leroy Merlin, tych Francuzów? Proszę mi w tej chwili odpowiedzieć na to pytania – powiedział pan Andrzej, który dodzwonił się do studia „Szkła Kontaktowego”.

Redaktor Tomasz Sianecki był wyraźnie rozbity tym pytaniem i niespecjalnie potrafił odpowiedzieć dzwoniącemu. Tymczasem dzwoniący mężczyzna kontynuował:

REKLAMA

– Nie, pan nie ma racji. Skoro wy wymagacie, to też możecie stracić coś. Też możecie zrezygnować.

Następnie znów zabrał głos prowadzący, ale nie dość, że nie odpowiedział na zadane pytanie, to wyraźnie bał się powtórzyć po dzwoniącym nazwy wymienionych firm.

Redaktor powiedział, że firma do której należy TVN, czyli Discovery, wycofała się już z Rosji, a z niektórych reklam TVN nie może zrezygnować z powodu wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Dzwoniącego jednak raczej tym nie przekonał.

REKLAMA