Bezdomny Źródło: Pixabay
Bezdomny Źródło: Pixabay
REKLAMA
Według badań Uniwersytetu Katolickiego Argentyny (UCA), rok bieżący zapowiada się w gospodarce tego kraju jeszcze gorzej niż ubiegły, zakończony się niemal 51- procentową inflacją. Według innych prognoz – osiągnie ona 60 proc.

Kryzys, zawiniony – według sondaży przeprowadzonych z udziałem ok. pięciu tysięcy respondentów – głównie przez politykę rządu lewicowego prezydenta Fernandeza w okresie pandemii koronawirusa – prowadzi do powtórzenia się sytuacji z lat 2008-2009.

Wówczas m.in. wskutek załamania się argentyńskiego eksportu do wielu domów zajrzał głód i trzeba było ratować sytuację m.in. rozdawnictwem żywności przez supermarkety wśród mieszkańców Buenos Aires i niektórych innych miast.

REKLAMA

Prof. Augustin Salvia, światowej sławy socjolog kierujący „laboratorium długu społecznego” UCA – jednej z najbardziej prestiżowych uczelni Ameryki Łacińskiej – tak zdiagnozował sytuację:

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

– W ciągu ostatnich miesięcy 15 proc. argentyńskiej klasy średniej zaczęło najzwyczajniej klepać biedę, chociaż jeszcze sobie nie uświadamia, że klasą średnią już nie jest.

– To jest siedem milionów Argentyńczyków – sprecyzował prof. Salvia.

Według jego prognoz, w których uwzględnia również „kryzys zaufania do rządu, ale także do opozycji”, w obecnej sytuacji politycznej na świecie nacechowanej brakiem stabilności wyjście z kryzysu może okazać się dla Argentyny trudniejsze niż pod koniec pierwszej dekady tego stulecia.

Źródło: PAP

REKLAMA