Tak pracowali nad tzw. Polskim Ładem. Miliony złotych na nagrody w resorcie finansów

Premier Mateusz Morawiecki (L) oraz minister finansów Tadeusz Kościński (P) podczas konferencji prasowej Źródło: PAP/Radek Pietruszka
Premier Mateusz Morawiecki (L) oraz b. minister finansów Tadeusz Kościński (P) podczas konferencji prasowej Źródło: PAP/Radek Pietruszka
REKLAMA
Mimo że tzw. Polski Ład okazał się wielką klapą, nie przeszkadzało to rządzącym w przyznawaniu sobie premii. Jak się okazało, w czasie, gdy w resorcie finansów pracowano nad nieudaną reformą podatkową, hojną ręką wypłacano nagrody. Poszły na to miliony złotych.

Jeszcze w grudniu ówczesny minister Tadeusz Kościński wychwalał tzw. Polski Ład. – Robimy wielki krok do przodu – przywracamy system podatkowy do właściwych proporcji. Podatkowy Polski Ład to program, który swoimi założeniami uzupełnia rządową politykę prospołeczną w Polsce, opartą na fundamencie solidarności, wspierającą najmłodszych i najstarszych obywateli oraz rodziny – twierdził. Miesiąc później nie był już szefem resortu finansów.

Później jednak na światło dzienne wyszedł ogromny chaos, który towarzyszył reformie. Przypomnijmy, że tuż po wejściu w życie tzw. Polskiego Ładu seniorzy, którzy mieli świadczenia wyższe niż 4920 zł brutto, dostali niższe przelewy. W podobnej sytuacji byli później również nauczyciele, którzy dostali zaniżone wypłaty, ponieważ nie wiedzieli, że powinni złożyć PIT-2 u swoich pracodawców. Skutki tzw. Polskiego Ładu niemal natychmiast odczuli także mundurowi i pracownicy budżetówki, gdy wypłacono im trzynastki.

REKLAMA

Pokłosiem tzw. Polskiego Ładu w Ministerstwie Finansów była seria dymisji. Oprócz szefa resortu, ze stanowiskiem pożegnali się także wiceminister Jan Sarnowski, odpowiedzialny za wdrożenie reformy podatkowej oraz dyrektor generalna w ministerstwie.

Ostatecznie resort finansów zdecydował się też na gruntowną przebudowę tzw. Polskiego Ładu. Prace nad tym projektem trwają.

Teraz jednak wyszło na jaw, że mimo tych wszystkich turbulencji – w czasie, gdy pracownicy resortu tworzyli pierwotną wersję tzw. Polskiego Ładu – posypały się nagrody. I to nie byle jakie – na ten cel poszło bowiem ponad 9,3 mln zł. Interpelację w tej sprawie złożyła do resortu poseł PO Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów.

„Nagrody wypłacono 2574 pracownikom Ministerstwa Finansów, w tym osobom zajmującym stanowisko dyrektora generalnego, dyrektora lub zastępcy dyrektora komórki organizacyjnej. Przeciętna wysokość nagrody za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej wypłaconej w 2021 roku pracownikowi Ministerstwa Finansów wyniosła 3611,42 zł netto” – czytamy w odpowiedzi.

W rozmowie z „Faktem” resort finansów dodał, że nagrody te przyznano „za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej”. Szczegółów jednak nie ujawniono.

Źródło: fakt.pl

REKLAMA